Co dalej z kładką na moście kolejowym?

2 kwietnia 2015, 12:01, aw
fot. Anna Warchoł
Od dłuższego czas toczy się dyskusja wkoło kładki na moście kolejowym, którą zamknięto pod koniec listopada 2012 roku. Poprzednie władze zapewniały, że wszystko jest pod kontrolą i przebudowa przejścia rozpocznie się w nowej kadencji, ale rzeczywistość okazała się zupełnie inna.

Przez wiele, wiele lat kładka na moście kolejowym ułatwiała życie gorzowianom, którzy chcieli sobie skrócić przejście z jednego brzegu Warty na drugi. A w takcie sezonu żużlowego była ogromnym ułatwieniem dla fanów czarnego sportu, którzy tłumnie kierowali się w stronę stadionu przy Śląskiej.

Jednak brak remontów przez lata doprowadził te przejście do bardzo złego stanu technicznego. Dlatego też 26 listopada 2012 roku została zamknięta, a następnie rozebrana właśnie ze względu na niebezpieczeństwo, jakie zagrażało pieszym poruszającym się po niej.

Od momentu zamknięcia przejścia na moście kolejowym trwał spór o to, do kogo należy ta kładka. Kiedy okazało się, że to własność miasta, wówczas poprzednie władze przystąpiły do negocjacji z PKP PLK. Jeszcze przed jesiennymi wyborami 2014 ekipa byłego prezydenta Tadeusza Jędrzejczaka zapewniała, że negocjacje przebiegły pomyślnie i prace rozpoczną się w przyszłej kadencji.

Prawda wyszła na jaw…

Jednak po zmianie warty w Urzędzie Miasta okazało się, że poprzednie władze wcale nie doszły do żadnego porozumienia z PKP PLK i żadne dokumenty nie zostały podpisane – zarówno przez ówczesne władze, jak i PKP.

Oczywiście nowe władze nie poddają się i zamierzają doprowadzić do naprawy kładki. – Temat jest bardzo trudny, ponieważ PKP nie do końca czuje potrzebę inwestycji w tę kładkę. A część kolejowa, gdzie są tory jest w stanie dostatecznym i pierwsze prace zostaną tam przeprowadzone prawdopodobnie za trzy lata. Natomiast my potrzebujemy kładki teraz – komentuje Łukasz Marcinkiewicz, wiceprezydent Gorzowa.

Inwestycja za kilka mln zł

Tak samo poprzednie władze twierdziły, że remont kładki wyniesie około 400 tys. zł. – Taka kwota, to chyba miałaby zostać przekazana na wykonanie projektu. Bo cała inwestycja będzie nas kosztować kilka milionów złotych – stwierdza Marcinkiewicz.

Remont kładki na moście kolejowym zostanie zrealizowany prawdopodobnie z budżetu miasta, ponieważ PKP nie chce dołożyć się do tej inwestycji, ponieważ im kładka dla pieszych nie jest potrzeba.

- Wiemy, jak ważny jest to temat dla naszych mieszkańców. Dlatego będziemy się starać zrealizować tę inwestycję w najbliższych latach – mówi Marcinkiewicz. - Środki na remont będziemy próbować zdobyć z zewnątrz, ale jeżeli okaże się, że nie da rady, to będziemy robić to z własnych pieniędzy.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości