Darmowe parkowanie przez 15 minut, to nawet 400 tys. zł straty

16 marca 2015, 14:33, Anna Warchoł
fot. Anna Warchoł
Temat darmowego parkowania przez pierwsze 15 minut wywołał sporą dyskusję wśród naszych czytelników. Głosy w tej sprawie pojawiały się różne. Jedni byli za wprowadzeniem takiego rozwiązania, inni przeciw.

Natomiast jeden z czytelników zwrócił uwagę na bardzo ważny aspekt tej sprawy – o ile zmniejszą się przychody Ośrodka Sportu i Rekreacji, który zarządza Strefą Płatnego Parkowania po wprowadzeniu takiej decyzji oraz skąd weźmie się pieniądze na pokrycie dziury finansowej w kasie OSiRu.

Przypominamy, że z pomysłem darmowego parkowania przez kwadrans wyszedł klub radnych Platformy Obywatelskiej. - Handlowcy z centrum miasta żalili się, że przez płatne parkingi mają mniej klientów, bo ludzie wolą pojechać do galerii handlowej na zakupy, gdzie zupełnie za darmo zostawią swoje auto – tłumaczył Robert Surowiec, przewodniczący Rady Miasta.

Na czym miałoby to dokładnie polegać? Kierowca tak jak zwykle musiałby pobrać bilet z parkomatu, ale byłby to oczywiście darmowy druk, który należałoby pozostawić w widocznym miejscu za szybą. A jeżeli ktoś przekroczyłby czas, to musiałby dopłacić odpowiednią kwotę.

Nawet 400 tys. zł strat

A jakie są realne możliwości wprowadzenia takiego rozwiązania i jakie straty by to przyniosło w budżecie? Na te pytanie odpowiedział dyrektor OSiRu w rozmowie z portalem gorzowianin.com.

- Każdy pomysł ma swoje dobre i złe strony. Te 15 minut, to nie jest zbyt dużo. Poza tym musimy się liczyć z faktem, że jesteśmy miastem nie mającym nadwyżki budżetowej, którą moglibyśmy wydać na dowolny cel – komentuje Włodzimierz Rój, dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji w Gorzowie.

Jak podkreśla Rój z jego wstępnych wyliczeń wynika, że darmowy kwadrans to minus 400 tysięcy złotych wpływu z biletów w Strefie Płatnego Parkowania. – Trzeba pamiętać, że OSiR jest quasi spółką miasta, czyli do 50 proc. jej działalności może pokrywać miasto, a resztę musi zarobić sam – tłumaczy dyrektor Rój. – Jak obejmowałem to stanowisko, to dotacja była na poziomie 32 proc., a teraz wynosi zaledwie 20 proc.

Obecny budżet OSiRu zamyka się na plusie, nadwyżka budżetowa wynosi 3 tys. zł, więc jeżeli darmowe parkowanie przez pierwsze 15 minut stałoby się faktem, to spółka zakończyłaby rok z 397 tys. zł długu.

- A żeby nie być na minusie i wyjść na zero, to trzeba będzie ciąć pozostałe imprezy, jak na przykład Moto Racing Show, Wigilię dla mieszkańców czy nawet Sylwestra. Ale przecież nie o to chodzi – stwierdza Rój.

To wszystko może spowodować, że będzie problem z pokryciem tej dziury budżetowej. Jednak nad wszystkim trzeba się dokładnie zastanowić, ponieważ budżet nie jest z gumy i trzeba znaleźć jak najlepsze rozwiązanie, aby w razie czego tę dziurę pokryć.

- Musimy to wszystko przedyskutować i rozważyć czy to na pewno pomoże w ożywieniu centrum i sprawdzi się w Gorzowie. Trzeba też sprawdzić, jak sprawuje się to rozwiązanie w innych miastach. Nie możemy niczego robić pochopnie, tym bardziej w tym przypadku – ocenia Jacek Wójcicki, prezydent Gorzowa.

r e k l a m a


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości