Informację o pożarze opon wraz ze zdjęciami otrzymaliśmy od czytelnika na nasz numer alarmowy 515 016 102. – Oglądałem telewizję i usłyszałem syreny, więc wyszedłem na dwór, aby zobaczyć co się stało – pisze do nas czytelnik. – Chmura dymu była dosyć spora, a do tego ten smród palonej gumy. Aż nie dało się wytrzymać.
Ogień na składowisku opon przy ul. Śląskiej pojawił się przed godz. 23 w niedzielę 22 lutego. Pożar gasiły cztery zastępy straży pożarnej. Bo kilkudziesięciu minutach strażakom udało się opanować sytuację i dogaszali opony, aby zapobiec ponownemu zapłonowi rozgrzanej gumy.
Póki co, przyczyny pożaru nie są jeszcze znane. Mogło to być podpalenie.
To nie pierwsza tego typu sytuacja w tym miejscu.
