Dyżurny gorzowskiej policji zgłoszenie o ataku nożownika przy ul. Moniuszki otrzymał o godz. 10.50 we wtorek 27 stycznia.
– Patrol policji pojawił się dosłownie w ciągu trzech minut na miejscu zdarzenia. Tak szybka interwencja mundurowych była możliwa dzięki temu, że radiowozy były w pobliżu ulicy Moniuszki – tłumaczy Marcin Maludy z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji.
Agresywny 29-letni Wojciech wpadł do mieszkania sąsiadów – emerytowanego 72-letniego prokuratora i jego 70-letniej żony.
– Mężczyzna rzucił się na małżeństwo z nożem – opowiada Dariusz Domarecki, rzecznik gorzowskiej prokuratury. – Oboje zostali ranni, trafili do gorzowskiego szpitala. Wiadomo, że mają rany cięte, a nie kłute. Jednak czekamy jeszcze na opinię lekarzy, ponieważ od tego zależy jakie zarzuty postawimy mężczyźnie.
Sąsiedzkie konflikty
Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.
Po przybyciu policji na miejsce 29-letni nożownik nadal zachowywał się agresywnie. – Nie słuchał się policjantów i nie chciał odrzucić na bok noża – tłumaczy Maludy. – Dlatego też konieczne było zastosowanie paralizatora Taser.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że do ataku doszło na tle konfliktów sąsiedzkich. – Nic nie wskazuje na to, że 72-letni emerytowany prokurator został zaatakowany ze względu na wykonywaną przed laty pracę – mówi Domarecki.
29-latek doskonale znany policji
Jak podaje prokuratura, to nie pierwszy przypadek kiedy 29-letni Wojciech zostaje zatrzymany przez policję. Wcześniej był już kilka razy karany, a w jednej ze spraw został uznany za niepoczytalnego.
- Również teraz zostanie przebadany przez psychiatrów – podkreśla Domarecki.
Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo