Nie będziemy pudrować trupa!

9 stycznia 2015, 20:58, Marcin Kluwak
fot. Bartosz Zakrzewski (archiwum)
Prezydent Wójcicki pojechał do Łodzi i ściągnął eksperta. Wojciech Kłosowski, znany w całej Polsce ekspert w dziedzinie rewitalizacji zajmie się naszym miastem – a dokładnie jego centrum. Efekty mają być widoczne za kilka lat.

Czym jest sama rewitalizacja? Odpowiedź przynosi nam Wikipedia: Rewitalizacja jest to zespół działań urbanistycznych i planistycznych, koordynowanych przez lokalną administrację państwową, których celem jest społeczne, architektoniczne, planistyczne i ekonomiczne korzystne przekształcenie miejskiej dzielnicy [...] będącej w stanie kryzysu wynikającego z czynników ekonomicznych i społecznych.

Okazuje się, że w Gorzowie były już przeprowadzane „rewitalizacje”. Słowo to celowo ujęte jest w cudzysłów, gdyż z prawdziwą rewitalizacją te działania miały niewiele wspólnego. Gdy wpiszemy w wyszukiwarkę internetową hasło „rewitalizacja” znajdziemy informacje o rewitalizacji bulwaru czy też budynków pokoszarowych przy ulicy Myśliborskiej. Rewitalizacja odnosi się do działań podejmowanych w dużej skali i w odniesieniu do wielu płaszczyzn funkcjonowania przestrzeni miejskiej. Dlatego błędem jest określanie mianem rewitalizacji np. przebudowy lub adaptacji pojedynczego budynku, lub remontu części miasta.

Rewitalizacja to nie tylko wykonanie nowej elewacji sypiącej się kamienicy czy nawet przeprowadzenie kompleksowego remontu mieszkań i klatek schodowych. To długotrwały proces w zakresie budownictwa, planowania przestrzennego, ekonomii i polityki społecznej.

Najprościej mówiąc - rewitalizacja polega na początku na zmianie sposobu myślenia ludzi, którzy mieszkają w danym miejscu. Jeżeli przysłowiowy Kowalski mieszka w sypiącej się kamienicy, jego najbliższe otoczenie jest brudne i nieciekawe, a jego dochody i poziom wykształcenia są niskie, to nie ma szans na to, aby sam cokolwiek zmienił w swoim życiu lub nawet pojmowaniu świata.

- Ten, kto mieszka w takiej okolicy, od pokoleń jest przyzwyczajony do tego, że jest coraz gorzej. Taka osoba musi nabrać optymizmu, ze będzie lepiej – tłumaczy Wojciech Kłosowski, niezależny ekspert ds. rewitalizacji, który to na zaproszenie prezydenta Wójcickiego odwiedził Gorzów. - Oprócz tego, potrzeba wielu działań integrujących lokalną społeczność, mających na celu przywrócenie, bądź odbudowanie nieistniejących lub utraconych więzi społecznych i przeciwdziałających narastającej patologii. Ważne jest też połączenie działań technicznych (np. remontów) z programem ożywiania gospodarczego.

Według Kłosowskiego centrum Gorzowa jest bardzo zaniedbane. Zepsuty jest ład przestrzenny. - Tego nie da się naprawić szybkimi decyzjami. Po pierwsze, są to ogromne koszty. Po drugie każde tego typu działanie wymaga głębokiej analizy – tłumaczy ekspert.

W tym przypadku nie możemy spodziewać się szybkich sukcesów. - Nie możemy oczekiwać, że zmiany nastąpią dziś, jutro czy za rok. Tak naprawdę, to dopiero za kilka lat będziemy widzieć efekty na każdym kroku – podkreśla Kłosowski.

Prace, które do tej pory w Gorzowie były nazywane rewitalizacją, to nie było nic innego, jak pudrowanie trupa. - To było po prostu odnawianie kamienicy, fasady czy może wyłożenie brukiem kawałka chodnika – komentuje Jacek Szymankiewicz, zastępca prezydenta miasta ds. rozwoju.

Prawdziwa rewitalizacja to ogrom pracy, wielomiesięczne rozmowy, planowanie i na końcu przygotowanie konkretnego planu. - Musimy zacząć rozmawiać z mieszkańcami, różnymi ich reprezentantami, czyli władzami lokalnymi i organizacjami – wyjaśnia Kłosowski. Miasto w tym przypadku nie zapomni też o zwykłych mieszkańcach, którzy chcą zaangażować się w ten cały proces.  

Multimedia

  • Jacek Szymankiewicz - wiceprezydent Gorzowa

  • Marta B. Bejnarowicz - radna


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości