Tysiące osób z Gorzowa i okolicznych miejscowości przez pierwszy tydzień stycznia byli pozbawieni podstawowej opieki zdrowotnej. Osoby, które próbowały dostać się do swoich lekarzy rodzinnych odchodzili z kwitkiem – drzwi były zamknięte, a ludzi o tym że nie uzyskają pomocy informowały wywieszone oświadczenia lekarzy. Chorzy musieli kierować się do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego.
Jednak ten koszmar dobiegł końca. Jak się okazuje, ten czas był ciężki nie tylko dla pacjentów, ale również dla medyków…
Środa 7 stycznia, kilka minut po godz. 6.35 rano pani doktor Krystyna Sławińska-Malczewska z Gorzowa dostaje sms-a od kolegi z Warszawy. Wiadomość czyta nie niedowierzaniem… Po siedmiu dniach bezczynności i ogromnego stresu – będzie mogła otworzyć swoją przychodnię i przyjmować pacjentów.
- Była to dla mnie cudowna wiadomość – mówi Krystyna Sławińska-Malczewska, lekarz rodzinny z przychodni „Zacisze”przy ul. Wróblewskiego. – Dowiedziałam się, że umowy będą anektowane, jest to ogromna ulga. Dzięki temu nie będzie biurokracji w postaci nowych dokumentów, co otwiera nam drogę do szybkiej pracy.

Doktor Sławińska-Malczewska przyznaje, że kiedy dowiedziała się o tym, że lekarze doszli do porozumienia z ministerstwem zdrowia… rozpłakała się. – Ta cała sytuacja była straszna nie tylko dla pacjentów, ale również dla nas lekarzy. Proszę mi wierzyć, że byliśmy u kresu wytrzymałości. Wspieraliśmy się wzajemnie i modliliśmy się o to, aby normalnie już rozpocząć swoją pracę i zacząć przyjmować pacjentów – mówi ze łzami w oczach pani doktor. – Oczywiście są to łzy szczęścia…
Po godz. 8 rano w środę ciężko było dodzwonić się do jakiejkolwiek przychodni. – Telefony dosłownie urywają się. Pacjenci co chwilę dzwonią i upewniają się czy lekarze będą już normalnie przyjmować – opowiada pani z rejestracji w „Zaciszu”. – Wszyscy są rejestrowani na godziny popołudniowe, ponieważ wtedy będziemy mieli już wszystkie wytyczne.
Sławińska-Malczewska podkreśla, że będzie pracować z pozostałymi lekarzami przez cały dzień i przyjmować dopóki będzie taka potrzeba – nawet jeżeli będzie to już po godz. 18.
- Jestem szczęśliwa, że w końcu mogłam się dostać do lekarza. Mam zapalenie płuc i w poniedziałek, kiedy miałam gorączkę musiałam jechać aż na Piłsudskiego, aby ktoś mi pomógł – mówi jedna z pacjentek przychodni „Osiedle Staszica” przy ul. Baczyńskiego. – Na szczęście dzisiaj zarejestrowałam się bez problemu i mogę dostać antybiotyk.

Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo
|
JUBILEUSZOWY KONCERT Z OKAZJI 55-LECIA PRACY ARTYSTYCZNEJ
7 czerwca 2026
kup bilet |
|
NIRVANA SYMPHONIC TRIBUTE - przebojowy program na żywo w Polsce
6 listopada 2026
kup bilet |
|
Bad Boys Blue, No Mercy, Francesco Napoli i Joy
3 października 2026
kup bilet |
|
Kabaretowa Biesiada Śląska
22 listopada 2026
kup bilet |