Płonące auto w Wigilię i…? Tak pracowali gorzowscy strażacy

29 grudnia 2014, 13:41, aw
fot. Anna Warchoł
Dla jednych był to czas odpoczynku i leniuchowania, a dla innych dni ciężkiej pracy. Strażacy z Gorzowa nie mieli lekkich świąt. Łącznie interweniowali 24 razy.

- Wielokrotnie byliśmy wzywani do pożarów sadzy w przewodach kominowych i palących się śmieci w kontenerach czy nawet na klatkach schodowych  – komentuje Grzegorz Rojek z gorzowskiej straży pożarnej.

Od środy 24 grudnia do niedzieli 28 grudnia strażacy na terenie powiatu gorzowskiego wyjeżdżali 24 razy na przeróżne interwencje – 11 z tych wezwań to pożary.

W samą tylko Wigilię gorzowska straż miała pełne ręce roboty. O godz. 16.53 na Trasie Zgody (droga S3) palił się samochód osobowy. – W aucie zapaliła się komora silnika – mówi Rojek.

Kilka godzin później, niespokojny wigilijny wieczór mieli mieszkańcy budynku wielorodzinnego przy ul. Fabryczej. Tam o godz. 23.50 strażacy walczyli z pożarem śmieci, które zapaliły się w szafce zlewozmywakowej w kuchni. - Z uwagi na zadymienie pomieszczeń ewakuowano łącznie 7 osób, które noc spędziły u znajomych – podkreśla Rojek.

Ponadto strażacy uczestniczyli w gaszeniu pożaru domu w Chwalęcicach. Interweniowali również w nocy z soboty 27 grudnia na niedzielę 28 grudnia przy ul. Mieszka I, gdzie płonęło siedem kontenerów ze śmieciami.

Pozostałe wyjazdy strażaków dotoczyły miejscowych zagrożeń – było ich 12, z czego jeden alarm okazał się fałszywy.

 


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości