Wiadomości

Dwa kijki, sznurek i kandydat na radnego.

8 listopada 2014, 12:39
Czytaj wygodniej i słuchaj Radia Gorzowianin FM w darmowej aplikacji:
Nie potrzeba setek czy tysięcy złotych wyrzuconych na reklamę w gazecie, czy na bilbordach. Kampania wyborcza trwa i pojawiają się coraz to nowsze pomysły na zwrócenie na siebie uwagi.
↕
Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA
Marek Pogorzelec, zasłużony działacz społeczny, człowiek dzięki któremu widać Gorzów na pogodowych mapach w telewizji (tak o sobie pisze w e-mailu - przyp. red) pojawił się o 11:30 na pierwszym peronie dworca kolejowego w Gorzowie. Razem z nim dwójka młodych ludzi, wyposażona w dwa słupy i linkę. - W ogniu walki wyborczej postanowiliśmy powalczyć z bolączkami trapiących pasażerów. Wyręczamy kolejarzy i rozpoczynamy elektryfikację linii kolejowej nr 203 - pisał w e-mailu do wielu redakcji Michał Obiegło.
 
I faktycznie, kandydat wyposażony dodatkowo w śrubokręt opowiadał o tym, jak bardzo potrzebna jest elektryfikacja linii kolejowej Kostrzyn-Krzyż. Podkreślił, że można to zrobić przy okazji planowanego remontu estakady kolejowej. Nie umiał jednak wskazać instytucji, osoby, która mogłaby za tym lobbować. - Trzeba ten problem nagłośnić - mówił Marek Pogorzelec.
 

Kilka faktów o elektryfikacji

Jak przekonują władze PKP PLK elektryfikacja linii kolejowej to nie tylko postawienie słupów i zawieszenie sieci trakcyjnej. - Niezbędne jest również stworzenie infrastruktury zapewniającej zasilanie i przesyłanie energii elektrycznej. - wyjaśnia Zbigniew Wolny z zespołu prasowego PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. Jak się okazuje, na odcinku Krzyż - Kostrzyn linia kolejowa przebiega przez tereny niezurbanizowane, pozbawione rozwiniętej sieci elektroenergetycznej, która zapewniłaby dostarczenie odpowiedniej ilości energii. - Poprawa tego stanu wymaga wysokich nakładów finansowych i czasu na realizację. Ponadto ewentualna elektryfikacja linii kolejowej nie spowoduje zwiększenia przewozu ładunków, ani nie wpłynie na wzrost jej przepustowości. Między Krzyżem a Kostrzynem odbywa się głównie ruch pasażerski, a istniejące obecnie parametry techniczne linii umożliwiają jego zwiększenie. - dodaje Wolny. PKP Polskie Linie Kolejowe szacuje, że elektryfikacja 1 kilometra linii to wydatek rzędu 3 milionów złotych. Trasa Krzyż - Gorzów - Kostrzyn, to 102 kilometry. Inwestycja musiałaby kosztować 306 milionów złotych.

↕
Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

 

Od redakcji:

Nie można się z organizatorem tego happeningu nie zgodzić, bowiem o elektryfikacji tego odcinka napisano już setki artykułów, nakręcono dziesiątki programów telewizyjnych. Temat jest długi i szeroki jak Morze Bałtyckie. Podpiszemy się wszystkimi rękoma i nagłośnimy każdy sensowny pomysł, który doprowadzi do zelektryfikowania tego odcinka. Tylko żeby to nie była kolejna kiełbasa wyborcza.

 (mk)


Podziel się

Komentarze

GORZÓW NA ŻYWO Zobacz
Vmedia

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości