Kolej na zachodzie wciąż ostro hamuje w Kostrzynie

17 września 2014, 20:31
fot: vbb.de
Powstały już setki artykułów, było kilkadziesiąt spotkań i wciąż, w XXI wieku, bezpośrednie połączenie kolejowe z Berlinem to melodia przyszłości. W Kostrzynie nad Odrą spotkali się w tej sprawie przedstawiciele samorządów, Lubuskiego Urzędu Wojewódzkiego i kolei niemieckich. Wszyscy chcą, ale nic nie wychodzi.

Problemem jest wciąż system. Tyle, że chodzi tu dokładnie o SRK, czyli system sterowania ruchem kolejowym, który jest inny po drugiej stronie granicy. Inny jest też system zasilania pociągów. Barierę tę ma pokonać bydgoska PESA, która jest dostawcą taboru kolejowego także dla niemieckich spółek kolejowych.


Według statystyk, niemiecki przewoźnik największy wzrost przewozów pasażerskich odnotowuje na linii Kostrzyn-Berlin oraz Szczecin-Berlin. Wzmożony ruch to nie jednak nagły wzrost zainteresowania zabytkami Berlina, ale ruch związany z pracą. Na wspomnianych relacjach podróżują głównie Polacy, którzy zatrudnieni są w Berlinie. - Chcemy powtórzyć ten sukces frekwencji w innych relacjach - zaznaczył Thomas Dill z VBB.


W planie transportowym województwa lubuskiego jest uruchamianie wspólnie z niemieckim przewoźnikiem VBB połączeń na trasach Zielona Góra - Berlin, Gorzów Wielkopolski - Kostrzyn nad Odrą - Berlin, Zielona Góra - Guben - Cottbus, Frankfurt - Rzepin - Zbąszynek - Poznań i Legnica - Żagań - Forst - Cottbus. Rozmowy dotyczą też wdrożenia wspólnego dla Polski i Niemiec systemu informacji pasażerskiej.

(mar) 


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości


x