Lubuscy policjanci w ciągu minionego miesiąca wyeliminowali z dróg ponad 40 kierowców znajdujących się pod działaniem narkotyków. Zwiększona wykrywalność odurzonych kierowców możliwa była dzięki 200 narkotesterom przekazanym policji połowie października przez urząd marszałkowski.
↕
Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA
Jak tłumaczą policjanci, dziś żaden funkcjonariusz nie wyobraża sobie prowadzenia kontroli drogowej nie mając w zanadrzu testera narkotykowego. Statystyki drogowe potwierdzają, że liczba osób siadających za kierownicę po zażyciu zabronionych substancji psychotropowych rośnie. Kierujący ci, podobnie, a nawet jak twierdzą specjaliści w większym stopniu niż osoby nietrzeźwe, stwarzają zagrożenie dla bezpieczeństwa w ruchu. Osoby takie nie kontrolują własnych reakcji, działają w sposób zaburzony, przeceniając często swe umiejętności. Od sytuacji takiej już tylko krok do poważnego wypadku.
- Lubuscy policjanci coraz częściej spotykają się z sytuacjami, w których użycie narkotestera jest nieodzowne. Przypadki takie mają miejsce praktycznie każdego dnia, a liczba ich mówi sama za siebie - mówi podkom. Sławomir Konieczny, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie.
Tylko od 15 października do 20 listopada 2012 r. lubuska policja zatrzymała 40 kierujących znajdujących się pod działaniem narkotyków. W tej grupie przodują młodzi kierowcy. 10 z nich miało od 17 do 20 lat życia. Aż 24 było w wieku pomiędzy 21 a 30 rokiem, kolejnych pięciu miało od 31 do 40 lat. Tylko jedna osoba była w wieku przekraczającym 40. Wśród omawianych przypadków najczęściej zdarzali się kierujący pod działaniem marihuany - 20. Drugą pod względem liczby grupę stanowiły osoby zażywające amfetaminę - 13. Pięciu kierowców znajdowało się pod działaniem obydwu tych narkotyków naraz. Jedna z osób zażywała kokainę i jedna heroinę.
Marihuana zazwyczaj była środkiem, po który sięgały najmłodsze z kontrolowanych osób. Im wiek kierowców wyższy, tym częściej mieli oni do czynienia z silniejszymi w działaniu substancjami. Szczególnie niepokojącym jest fakt, że wśród zażywających amfetaminę zdarzali się zawodowi kierowcy, traktujący ten narkotyk jak środek zwiększający zdolność do długotrwałej jazdy.
Przykłady kierujących, wobec których z wynikiem potwierdzającym zażycie narkotyku stosowano testery, zazwyczaj bywają podobne. Młodsi kierowcy zatrzymywani są często w towarzystwie rówieśników. Trzy, cztery osoby jadące autem wspólnie raczą się zabronionymi specyfikami, nie biorąc pod uwagę faktu, że ten który prowadzi samochód nie tylko popełnia przestępstwo, ale i w znaczący sposób powoduje zagrożenie na drodze.
W bieżącym roku w regionie liczba śmiertelnych ofiar wypadków spadła o 22 procent. - Na naszych drogach zginęły 24 osoby mniej, niż w tym samym okresie roku poprzedniego. Wskazana poprawa to wynik, który mógł stać się faktem między innymi dzięki możliwości prowadzenia efektywnych kontroli z wykorzystaniem prostych w obsłudze i niezawodnych narkotesterów. To skuteczna broń w walce z piratami drogowymi, którzy nie chcą pamiętać, że narkotyki podobnie jak alkohol mogą tragicznie zakończyć ich podróż - dodaje Konieczny.