Zgodnie z doniesieniami Przeglądu Sportowego będzie to ostatni siatkarski sezon rozgrywany na „starych zasadach”. Nie jest znana jeszcze liczba klubów, które od następnego roku zagrają w ekstraklasie. Pewnie jest natomiast, że wymagania organizacyjno-finansowe będą wysokie. Co to oznacza dla gorzowian walczących o awans? To ostatni moment, żeby do PlusLigi wskoczyć dzięki własnej grze. Dodatkowo, jeśli GTPS nie zgromadzi odpowiedniego budżetu, zostanie w I lidze bez możliwości awansu w kolejnych latach, bo nie otrzyma od PZPS zgody na udział w najwyższej klasie rozgrywkowej.
- Na pewno będziemy starali się wejść do PlusLigi jeszcze po sportowej walce - komentuje sytuację wiceprezes zarządu Zenon Michałowski. - Jeśli miasto nie wspomoże drużyny finansowo, to na pewno nie będziemy jednak w stanie udźwignąć ekstraklasy. Sami możemy zorganizować około 50% środków. Cały czas rozmawiamy z różnymi sponsorami i trudno mi na gorąco składać deklaracje – dodaje działacz.
Do pomysłu PLPS nie ustosunkował się jeszcze PZPS. Obecnie gorzowianie znajdują się na drugim miejcu w tabeli, tuż za gdańskim Treflem. Zgodnie z tegorocznym rozporządzeniem PZPS o systemie awansu i spadku do PlusLigi awansuje zwycięzca I ligi. Zespół, który zajmie drugie miejsce zagra z ekipą z ekstraklasy baraż i również ma szansę na awans.
Magdalena Gajek