W swojej kolekcji ma wiele tytułów indywidualnych, jaki i drużynowych. Do pełni szczęścia brakuje mu jedynie złota Drużynowych Mistrzostw Polski. Teraz po piętnastu latach znów ma na to szansę. Tym razem, jako szkoleniowiec.
↕
Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA
Piotr Paluch wywalczył na torze ze Stalą Gorzów dwa srebrne i dwa brązowe medale Drużynowych Mistrzostw Polski. Przed rokiem, już, jako trener cieszył się z brązu. Teraz popularny „Bolo” walczy o to, czego do tej pory na krajowym podwórku nie udało mu się zasmakować. – Pora wreszcie zdobyć te upragnione złoto. Za długo już na to czekam – powiedział z uśmiechem trener Stali.
Trener Paluch przeżywa już finałowe spotkanie. – Ten mecz śni mi się po nocach. Najbardziej po głowie chodzi mi bieg młodzieżowy. Podobnie jak z Falubazem chcemy rozpocząć przynajmniej od remisu – powiedział Paluch. Popularny „Bolo” przed spotkaniem zmobilizuje maksymalnie swoich podopiecznych. – Powiem im, że do upragnionego celu zostało już tak niewiele i możemy to zrealizować. Jednak każdy z nich musi dać z siebie wszystko. Wierzę w tych zawodników i w ten zespół – zakończył trener gorzowskiej Stali.
42-letni szkoleniowiec ma przed finałem pewien komfort. Żaden z zawodników z podstawowego składu po ostatnich zawodach nie narzeka choćby na drobny uraz.
Wszyscy żużlowcy, poza Tomaszem Gollobem, który będzie startował w Grand Prix zameldują się w Gorzowie już w piątek. – Jeżeli pogada pozwoli mamy zamiar piątek i sobotę poświęcić na treningi – dodał Paluch.
W treningach weźmie udział Patryk Karczmarz. Wychowanek Stali Gorzów w najbliższy czwartek skończy 16 lat i może być brany pod uwagę przy ustalaniu składu na mecze finałowe z Tauronem Azotami Tarnów.
Gorzowska kadra z kolei nie uszczupli się przed walką o złoto. Działacze GTŻ-u Grudziądz w ostatnich dniach mocno zabiegali o to, żeby wypożyczyć Artura Mroczkę na mecz barażowy ze Spartą Wrocław. Jednak gorzowscy działacze postanowili ubezpieczyć się na wypadek jakieś niespodziewanej kontuzji i zdecydowali, że 23-latka nie oddadzą do I-ligowca.