Wiadomości

Kasa dla miasta zamiast stanowiska dla radnego

28 września 2012, 10:54
Jakub Derech-Krzycki (fot. Bartosz Zakrzewski)
GORZOWIANIN FM
Gramy dla Ciebie przez całą dobę. Kliknij gorzowianin.fm/player i słuchaj nas bez przerw w osobnym oknie.
Włącz radio
Radni nie zgodzili się, żeby powołać trzeciego wiceprzewodniczącego. Stanowisko chciał objąć Jakub Derech-Krzycki, ale 10 głosów to za mało, żeby zasiąść w prezydium. Od kiedy radni odwołali z tej funkcji Grażynę Wojciechowską, udało się już zaoszczędzić 5 tys. zł
W kwietniu Grażyna Wojciechowska straciła stanowisko wiceprzewodniczącej rady miasta. Od tamtego czasu klub Nadzieja dla Gorzowa nie miał swojego przedstawiciela w prezydium. W środę wszystko miało się zmienić. Jerzy Sobolewski z Platformy Obywatelskiej, który kieruje gorzowską radą miasta, miał zyskać swojego trzeciego zastępcę. Do tej pory miał dwóch: Jana Kaczanowskiego z SLD i Mirosława Rawę z PiS.

Kandydatem klubu Nadzieja dla Gorzowa, do którego należała Wojciechowska, został były poseł Jakub Derech-Krzycki. - To człowiek porozumienia, zasłużony dla miasta. Liczę, że jako radni nie będziecie nam dyktować, kto ma być naszym kandydatem i dotrzymacie dżentelmeńskiej umowy - referował z mównicy radny Jerzy Wierchowicz, kolega klubowy Krzyckiego.

Rzeczona umowa, na którą się powoływał radny to niepisana zasada, że każdy klub w radzie miasta ma swojego przedstawiciela w prezydium, czyli wiceprzewodniczącego. Ta fucha to większy prestiż, zasiadanie w innym miejscu na sesji, ale też prozaiczne bonusy. Wiceprzewodniczący po prostu zarabia więcej od „zwykłego” radnego, równo o tysiąc złotych.
Kandydaturze ex posła szybko sprzeciwił się radny Marek Surmacz z PiS. - Jesteśmy za normalnością, a to ewenement w skali kraju, żeby członek partii politycznej był w innym klubie niż macierzystym, który ma swoją reprezentację. Przypomnijmy, że Krzycki jest członkiem SLD i zasiada we władzach regionalnych partii.

W tajnym głosowaniu radni odrzucili jego kandydaturę. Tylko 10 spośród 25 radnych było za tym, aby Jakub Derech-Krzycki został wiceprzewodniczącym rady.

Tuż po głosowaniu, radny Wierchowicz zapowiedział, że jego klub będzie ponownie zgłaszał kandydaturę Krzyckiego na następnej sesji.

Dzięki temu, że w prezydium zasiada teraz tylko przewodniczący i dwóch zastępców, udało się zaoszczędzić ok. 5 tys. zł. Te oszczędności można byłoby przeznaczyć choćby na zakup mikrofonów i elektronicznego systemu do głosowania. Ten pomysł forsował już kilka miesięcy temu radny Surmacz, ale odbił się od budżetowej ściany.

Łukasz Chwiłka

Podziel się

Komentarze

GORZÓW NA ŻYWO Zobacz
Aloha Poké Bowls

Imprezy


Pozostałe wiadomości