Elżbieta Penderecka, prezes zarządu Stowarzyszenia im. Ludwiga van Beethovena, ma plan, by w województwie lubuskim zorganizować uznany Festiwal Beethovenowski. Rozmawiała już nawet na ten temat z marszałkiem województwa.
23 sierpnia Elżbieta Penderecka była gościem marszałek Elżbiety Polak. W spotkaniu wzięli udział także Maciej Szykuła, wicemarszałek województwa nadzorujący lubuską kulturę; Czesław Grabowski, dyrektor Filharmonii Zielonogórskiej i Krzysztof Świtalski, nowy dyrektor Filharmonii Gorzowskiej. Rozmowa dotyczyła możliwości zorganizowania w Lubuskiem Festiwalu Beethovenowskiego.
Marszałek Elżbieta Polak była z kolei gościem Elżbiety Pendereckiej wiosną podczas... Festiwalu Beethovenowskiego. Panie rozmawiały wówczas o możliwości zorganizowania koncertów w Lubuskiem. Teraz te plany nabierają konkretnych kształtów. Elżbieta Penderecka przyjechała do Urzędu Marszałkowskiego, żeby porozmawiać o współpracy z tutejszymi filharmoniami.
- Lubuskie filharmonie są instytucjami, które nie powinny być obojętne na to, co się dzieje wielkiego w muzyce. Bardzo zależy mi na rozszerzeniu Festiwalu Beethovenowskiego o województwo lubuskie. Współpracowałam już z Gorzowem, natomiast mój mąż współpracował z filharmonią w Zielonej Górze - powiedziała Elżbieta Penderecka.
W przyszłym roku odbędzie się już siedemnasta edycja festiwalu. - Mamy w przyszłym roku wspaniałą rocznicę. Gdyby żył Witold Lutosławski, miałby swoje stulecie. Henryk Mikołaj Górecki miałby swoje osiemdziesięciolecie. I mój mąż obchodzi w przyszłym roku swoje osiemdziesięciolecie. Stąd nasz festiwalowy ukłon w stronę polskiej wielkiej trójki kompozytorów. Chcemy uczcić ich międzynarodowo. Chcemy, żeby jeden z koncertów mógł się odbyć w Zielonej Górze albo Gorzowie - dodała żona słynnego, polskiego kompozytora i podkreśliła, że woj. lubuskie jest warte tego, by pokazać je międzynarodowej publiczności, która przyjedzie na festiwal.