Policjanci zatrzymali mężczyznę, który znęcał się nad rodziną, gwałcił swoją konkubinę oraz naraził na niebezpieczeństwo swoje ośmiomiesięczne dziecko. Zatrzymany został aresztowany na okres trzech miesięcy.
Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę w Skwierzynie. Według zgłoszenia jakie otrzymała policja, z mieszkania młodych ludzi przez okno miały być wyrzucane szklane butelki, a w środku sąsiedzi słyszeli kobiecy głos wołający o pomoc oraz przeraźliwy płacz małego dziecka.
Policjanci, którzy przybyli na miejsce, zastali w mieszkaniu bałagan i mnóstwo potłuczonego szkła. W mieszkaniu była roztrzęsiona kobieta, a w łóżeczku w którym leżało ośmiomiesięczne dziecko, było pełno kawałków szkła.
- Policjanci ustalili, że 21-letni mężczyzna w sposób brutalny znęcał się nad swoją rodziną, bił swoją konkubinę gdy dziecko płakało, zasłaniał mu usta dłonią i dusił za szyję - mówi Justyna Łętowska, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Międzyrzeczu.
Ośmiomiesięczne dziecko trafiło do szpitala na obserwację, a mężczyzna został zatrzymany przez policję. 21-letni Krzysztof M. usłyszał trzy zarzuty. Znęcania się nad rodziną, narażenie na niebezpieczeństwo swojego dziecka oraz zgwałcenia konkubiny.
We wtorek na wniosek Prokuratury Rejonowej w Międzyrzeczu sąd aresztował mężczyznę na okres trzech miesięcy.