Radni zadecydują dziś, czy podróżujących pojazdami Miejskiego Zakładu Komunikacji czeka podwyżka cen biletów. Ponadto w związku ze zmianami ustawowymi filharmonia stanie się instytucją artystyczną. Przedstawione zostaną też sprawozdania z działalności zakładów budżetowych i wykonania budżetu za zeszły rok.
Szykują nam się zmiany w budżecie miejskim. Wszystko z powodu przegranej przez miasto sprawy sądowej. Na mocy wyroku Sądu Apelacyjnego w Szczecinie miasto Gorzów musi wypłacić kupcom ponad dwa miliony złotych zadośćuczynienia. Kwota ta będzie pokryta m.in. z remontu ul. Podmiejskiej. Dodatkowo podjęte zostaną uchwały w sprawie drobnych zmian budżetowych w edukacji - chodzi o zabezpieczenie środków na projekty unijne i przesunięcia środków pomiędzy paragrafami.
Gorzowska filharmonia stanie się instytucją artystyczną. Wynika to z konieczności dostosowania do aktualnie obowiązujących przepisów ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej. Zmiany będą miały jednak charakter wyłącznie formalny.
Pasażerów MZK z pewnością najbardziej interesować będzie kolejne podejście do podwyżek cen biletów. Tym razem bilet normalny miałby kosztować aż 3 złote, a ulgowy 1,50 zł. W bieżącym roku to już czwarty raz, kiedy gorzowscy rajcy głosować będą w sprawie droższych biletów. Miejski przewoźnik cały czas zmaga się z niedomkniętym budżetem na 2012 rok. W kasie MZK brakuje jeszcze 2,5 miliona złotych. - Będziemy starać się o środki z miasta, bo to nasz jedyny zleceniodawca - zapowiada Roman Maksymiak, dyrektor przedsiębiorstwa.
- Podwyżka dotyczyłaby cen biletów jednorazowych, biletu dobowego, karnetów pięcioprzejazdowych oraz biletów za przejazdy na liniach specjalnych. Jednocześnie operator proponuje, aby ceny biletów okresowych - siedmiodniowych, czternastodniowych, miesięcznych imiennych i na okaziciela oraz trzymiesięcznych pozostały na dotychczasowym poziomie - mówi Leszek Gnitecki, dyrektor wydziału transportu publicznego.
Można się jednak spodziewać, że proponowane zmiany nie wejdą w życie. Radni już trzy razy w tym roku nie godzili się na podwyżki cen biletów. Z rozmów przeprowadzonych z poszczególnymi politycznymi frakcjami wynika, że będziemy jeździć nadal za 2,60 i 1,30 zł.