Wiadomości

Konflikt w Stali?

13 czerwca 2012, 12:47
fot. Marcin Szarejko
Wiadomości i muzyka zawsze pod ręką

Gorzów w Twoim telefonie – czytaj i słuchaj!

Zainstaluj darmową aplikację gorzowianin.com. Sprawdzaj najważniejsze wiadomości z miasta i regionu oraz słuchaj Radia Gorzowianin FM, gdziekolwiek jesteś.

Trzy ostatnie spotkania zakończyły się porażkami żużlowców Stali Gorzów. Czym te wyniki są spowodowane? Postawa stalowców nie napawa optymizmem przed dalszą częścią sezonu. - Brakuje pewnej jedności u nas, nie ma ducha drużyny - ostro komentuje jeden z nich
↕
Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA
Zaczęło się od porażki w Tarnowie. Tam jednak nikt nie miał pretensji, ponieważ „Jaskółki” to mocny rywal i jechaliśmy na ich torze. Trochę problemów sprzętowych nam się wtedy przytrafiło, przez co minimalnie przegraliśmy. Później jednak nie najlepiej powiodło nam się na własnym owalu - przegraliśmy z Unią Leszno. Kapitan Stali Tomasz Gollob porażkę z „Bykami” tłumaczył deszczem. Czy to jest odpowiedni argument? Wpadki się zdarzają, jednak nie przystoi to mistrzowi, a niestety Gollobowi w ostatnim czasie wpadki zdarzają się często.

W ubiegłą niedzielę nie udało się wygrać w Bydgoszczy - trzecia porażka z rzędu. Co się dzieje z naszą Stalą? - Jak się przegrywa, to atmosfera w zespole na pewno jest gorsza - mówił po porażce Krzysztof Kasprzak.

 - Oceniam swój start jako udany - komentował w swoim stylu Tomasz Gollob, który dziś, zamiast na torze, jest liderem na papierze. Czy kapitan żółto-niebieskich powinien być zadowolony z ośmiu punktów? Niekoniecznie...

Gdy pyta się Golloba o postawę drużyny, szybko odpowiada: - Proszę iść do trenera i jego zapytać.

Czy to oznacza, że pomiędzy Piotrem Paluchem, a Tomaszem Gollobem powstał konflikt?

Od dłuższego czasu słyszy się o tym, że mistrzowi świata nie odpowiada przygotowanie nawierzchni na gorzowskim owalu. Jednak gdy nie idzie Gollobowi to zazwyczaj skutecznie jedzie cała drużyna. Co w takiej sytuacji powinien zrobić zarząd? Na pewno taka atmosfera w parkingu nie sprzyja osiąganiu dobrych wyników. - Dzieje się z nami coś niedobrego - mówi Bartosz Zmarzlik, junior Stali.

Ale czy tych konfliktów w zespole nie ma więcej? Po ostatniej porażce ostro o Kasprzaku wypowiadał się Michael Jepsen Jensen, który zarzucał Polakowi, że ten przeszkadzał mu w jeździe.  - Musimy współpracować na torze. Brakuje pewnej jedności u nas, nie ma ducha drużyny. Jeżeli będziemy drużyną i będziemy sobie pomagać to nie będziemy przegrywać takich spotkań - komentuje ostro Duńczyk.

Jaka jest recepta na sukces Stali? - Musimy wrócić do tego, co było na początku sezonu - mówi Jepsen Jensen. Pytanie tylko: jak do tego wrócić? I czy na pewno da się to wszystko osiągnąć bez zbędnych konfliktów...

Przecież liczy się dobro drużyny, a nie indywidualny wynik w pojedynczych spotkaniach.

Dawid Lis

Podziel się

Komentarze

GORZÓW NA ŻYWO Zobacz
Aloha Poké Bowls

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości