Wiadomości

Prokuratura: Śmierć pod koparką to nie był wypadek

6 kwietnia 2012, 13:53
Prokuratura Okręgowa w Gorzowie
(fot. www.prokuratura-gorzow.pl)
Kiedy 25-latek z Gorzowa zginął przygnieciony koparką, śledczy zakładali, że był to nieszczęśliwy wypadek. Teraz prokuratura zmieniła zdanie i postawiła zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci. Podejrzany nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że nie pamięta zdarzenia. Grozi mu 5 lat więzienia.

Przypomnijmy. 25-letni mężczyzna, pracujący na terenie zakładu przy Al. Konstytucji 3 Maja zmarł przygnieciony łyżką koparki. Prokuratura od razu wszczęła śledztwo. Przesłuchano pracowników firmy i świadków zdarzenia. Prokuratora dogłębnie analizowała też zapis z monitoringu. Na początku zakładano, że był to nieszczęśliwy wypadek przy pracy i nikomu nie postawiono zarzutów.

Wątpliwości rozwiali biegli, którzy stwierdzili, że łyżka koparki nie mogła spaść sama. Wyszło na jaw, że do maszyny wszedł jeden z pracowników tej samej firmy co denat, który nie posiadał do tego żadnych uprawnień. Damian M. zaczął manipulować drążkami sterującymi koparką i to doprowadziło do tragicznej śmierci gorzowianina. - Prokuratura postawiła mu zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci. Grozi za to kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat – wyjaśnia  Dariusz Domarecki, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gorzowie.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

Podejrzany Damian M. nie przyznał się do winy, odmówił też składania wyjaśnień, bo jak twierdzi „nie pamięta momentu zdarzenia”.

Łukasz Chwiłka


Podziel się

Komentarze

Elvis
Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Imprezy


Pozostałe wiadomości