Wiadomości

Zadecydowały trójki

25 marca 2012, 19:54
fot. Bartosz Zakrzewski
Gorzowscy koszykarze przegrali na własnym parkiecie z liderem rozgrywek Open Florentyną Pleszew 74:92. Wynik byłby korzystniejszy gdyby nie to, że goście rzucili rekordową liczbę punktów za trzy (16 celnych prób).

Janusz Wierzbicki (trener GKK I LO Gorzów)

Andrzej Kowalczyk (trener Open Pleszew)

Łukasz Wojciechowski (GKK I LO Gorzów)

Pierwsze punkty padły już po pięciu sekundach gry. Dla gości trafił niezniszczalny tego dnia Marcin Stokłosa. Zawodniy GKK zaczęli bardzo bojowo i ambitnie. Prowadzili nawet 5:4 po akcji 2+1 Marcina Pławuckiego. Chwilę później za trzy trafił jeszcze Łukasz Wojciechowski i wtedy to do roboty wzięli się gracze z Pleszewa. Regularnie za trzy zaczęli trafiać Jacek Sułowski i wspomniany Stokłosa. Nagle zrobiło się 12:21 na korzyść przyjezdnych i o przerwę poprosił trener Janusz Wierzbicki. Po dobrej końcówce pierwszej kwarty nasi zawodnicy zmniejszyli przewagę do pięciu punktów 19:24.

Drugie dziesięć minut znakomicie zaczął Wojciechowski. Wypracował akcję 2+1 i było tylko 22:24. Po stronie gorzowskiej zaczęły się błędy kroków i straty. Doskonale wykorzystali to goście z Pleszewa, którzy czterokrotnie pod rząd trafili za trzy i wygrali fragment gry 0:12. Od tej pory koszykarze z Wielkopolski kontrolowali wynik i robili na parkiecie to co do nich należało. Wspierani grupą kilkunastu osób na trybunach gracze Open Florentyny schodzili do szatni na przerwę przy wyniku 42:52.

Po przerwie istna wymiana ciosów. Walka między Marcinem Stokłosą rzucającym cały czas za trzy (w całym meczu trafił aż osiem z trzynastu prób!), a Pawłem Suwałą i Tomaszem Ejsmontem. Szybkie akcje przenosiły się w zawrotnej prędkości z jednego kosza pod drugi. Takie widowisko podobało się kibicom, a na trybunach chyba pierwszy raz w tym sezonie pojawił się poważniejszy rytmiczny doping. To zmobilizowało podopiecznych Janusza Wierzbickiego do jeszcze lepszej gry i w pewnym momencie było tylko pięć punktów przewagi Pleszewa (47:52). Kolejne celne trójki spowodowały, że po trzydziestu minutach gry na tablicy było 62:77 na korzyść Open Florentyny.

W ostatniej kwarcie spokojna gra i sporadyczne błędy z jednej, jak i drugiej strony. Gra była spokojniejsza, a pleszewianie z niecierpliwością czekali na koniec spotkania. Próbowali jeszcze coś zdziałać Rafał Pęczek i Jakub Borowski, jednak na niewiele się to zdało i cały mecz zakończył się wynikiem 74:92. Najwięcej punktów dla gości zdobył Marcin Stokłosa - 34, natomiast dla GKK I LO po 14 oczek zgromadzili Łukasz Wojciechowski i Tomasz Ejsmont. W zakładce Multimedia pomeczowe wypowiedzi.

GKK I LO Gorzów - Open Florentyna Pleszew 74:92 (19:24, 23:28, 20:25, 12:15)

GKK I LO: Ejsmont 14, Wojciechowski 14, Borowski 12, Suwała 12, Pławucki 8, Owczarek 6, Pęczek 6 i Rogacewicz 2

Open: Stokłosa 34, Sułowski 16, Niesobski 12, Czech 11, Buczyniak 9, Dębski 5, Kaczmarzyk 5, Michałek 0, Szymczak 0 i Zyber 0

Patryk Wawryniuk

Podziel się

Komentarze

Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości