Siatkarze GTPS-u przegrali sobotnie spotkanie z Cuprum Lubin 1:3. Porażka po wyjazdowym meczu spycha gorzowian na ostatnią pozycję.
Paweł Szablewski (trener Cuprum)
Roland Dembończyk (trener GTPS)
Paweł Maciejewicz (GTPS Gorzów)
Szymon Romać (Cuprum Lubin)
Maciej Kordysz (Cuprum Lubin)
↕
Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA
Po okresie świątecznym, w którym gorzowianie musieli zmierzyć się z problemami organizacyjno-finansowymi udało się wznowić rozgrywki. Pierwszy set rozpoczął się bardzo wyrównanie. Walka toczyła się punkt za punkt. Pod koniec przewagę utworzyli sobie gospodarze wygrywając pierwszego seta 25:23.
W drugiej partii ponownie pojedynek był wyrównany. Gospodarze bardzo dobrze grali zagrywką, czego brakowało wśród gorzowian. Dużo punktów straciliśmy przez błędy na zagrywce. Miejscowi od stanu 15:15 wypracowywali sobie systematycznie przewagę, którą utrzymali do końca seta. Lubinianie tę część gry zakończyli wynikiem 25:19, dając prowadzenie w meczu 2:0.
Trzeci set pokazał, że GTPS stać na dobrą grę. Według zaleceń trenera Rolanda Dembończyka gorzowianie zaczęli ryzykownie serwować, co skutkowało w zdobywaniu punktów. Zawodnicy z grodu nad Wartą zdobyli przewagę, którą spokojnie kontrolowali. Grając bez presji odrabiania punktów zespół gorzowski wyglądał bardzo dobrze. Trzeci set zakończył się wynikiem 18:25.
Wydawało się, że gorzowski zespół wygraną w poprzedniej partii będzie grał bardziej podbudowany. Jednak na parkiecie wyglądało to trochę inaczej. Ponownie zawodnicy popełniali te same błędy. Lubinianie wypracowali sobie przewagę, którą GTPS odrobił do remisu 17:17. Od tego momentu miejscowi zagrali koncertowo doprowadzając do wygranej w secie 25:20 oraz w całym meczu 3:1.
Niestety gorzowianie przegrali w dzisiejszym spotkaniu 1:3 i nie wywieźli żadnego punktu z Lubina. Porażka zepchnęła zespół GTPS na ostatnią lokatę w rozgrywkach pierwszej ligi.
W zakładce Multimedia znajdują się wypowiedz trenerów oraz zawodników. W zakładce Relacje znajdziecie zapis naszej relacji z meczu, którą przeprowadziliśmy na żywo.