Wiadomości

Ruszyła awaryjna śniadaniówka. Zamiast oceniać rodziny, wolą nakarmić dzieci

4 listopada 2026, 10:46, Anna Kluwak
awaryjna sniadaniowka darmowe posilki dla uczniow zso 16 gorzow
fot. Agnieszka Kosacka
GORZOWIANIN FM
Gramy dla Ciebie przez całą dobę. Kliknij gorzowianin.fm/player i słuchaj nas bez przerw w osobnym oknie.
Włącz radio
W Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 16 w Gorzowie ruszyła awaryjna śniadaniówka. To inicjatywa Rady Rodziców, dzięki której nauczyciele mogą dyskretnie przekazać jedzenie dzieciom, które zapomniały posiłku z domu lub ich rodzin nie stać na jego zakup. Pomysłodawcy akcji podkreślają jasno - żadne dziecko nie powinno być zakładnikiem sytuacji rodzinnej i płacić za błędy dorosłych.
↕
Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Pod koniec października w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 16 w Gorzowie ruszył projekt ruszył wyjątkowy projekt awaryjnej śniadaniówki. Inicjatywa wyszła od Rady Rodziców. Pomysł polega na tym, aby nauczyciele, widząc ucznia bez drugiego śniadania, mogli mu szybko i bez zwracania uwagi innych przekazać jedzenie. Posiłki trafiają do dzieci, które zapomniały kanapki z domu, a także tych, w których rodzinach po prostu brakuje na to pieniędzy.

Awaryjna śniadaniówka w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 16 w Gorzowi. Dyskretna pomoc z rąk pań woźnych

Śniadaniówki znajdują się u pań woźnych. Dzięki temu nauczyciel może w każdej chwili podejść, wziąć jedzenie i dyskretnie przekazać je potrzebującemu dziecku, bez narażania go na stres czy wstyd przed rówieśnikami.

Obecnie zapasy uzupełniane są na bieżąco. Do pojemników trafia jedzenie, które nie wymaga codziennej wymiany. Są to głównie musy, herbatniki, rogaliki i wafle.

Z prywatnych kieszeni, ale z konkretnym celem Na razie paczki kupowane są z prywatnych pieniędzy osób zaangażowanych w akcję, choć plany są szersze.

- Pierwsze śniadaniówki kupujemy sami z naszych prywatnych pieniędzy. W regulaminie rady mamy zapis o tym, że możemy pomagać w dożywianiu dzieci. Niestety wpłat na Radę Rodziców mamy stosunkowo mało, bo jest to około 10-15 procent rodziców. Radę objęłyśmy niedawno, więc mamy nadzieję, że uda nam się to zmienić. Mamy też nadzieję na trochę pomocy z zewnątrz, ale jeśli się nie pojawi, damy radę - tłumaczy Agnieszka Kosacka, społeczniczka i przewodnicząca Rady Rodziców Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 16.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

Głodny uczeń to nie zakładnik błędów dorosłych

Inicjatywa spotkała się z ogromnym zainteresowaniem, ale wywołała też głosy krytyczne. Organizatorzy podkreślają, że nie chcą nikogo oceniać, wyręczać ani zwalniać rodziców z odpowiedzialności. Zaznaczają, że posiłek w szkole to nie fanaberia, a jedna z podstawowych potrzeb wpływająca na naukę i koncentrację.

- Wiemy, że świadczenia i pieniądze, które trafiają do rodzin, powinny być wydawane przede wszystkim z myślą o potrzebach dzieci. Ale czy ewentualne błędy dorosłych powinny sprawiać, że konsekwencje ponosi dziecko? Głodne dziecko nie powinno być zakładnikiem sytuacji rodzinnej, decyzji dorosłych ani naszej oceny ich postępowania. Nie znamy historii każdej rodziny i nie zawsze wiemy, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami. Dlatego zamiast oceniać, wolimy działać - dodaje Agnieszka Kosacka.

Rada Rodziców zachęca do wsparcia inicjatywy. Każdy, kto chce dorzucić swoją cegiełkę, może kupić produkty z długim terminem przydatności do spożycia, takie jak batony czy herbatniki, i przekazać je organizatorom.

Anna Kluwak

Anna Kluwak

anna.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości