Wiadomości

Milion złotych mniej w kasie miejskiej spółki przez system kaucyjny. Z worków zniknęła połowa butelek i puszek

2 listopada 2026, 08:47, Marcin Kluwak
fot. Anna Kluwak
GORZOWIANIN FM
Gramy dla Ciebie przez całą dobę. Kliknij gorzowianin.fm/player i słuchaj nas bez przerw w osobnym oknie.
Włącz radio
W pierwszych dziewięciu miesiącach 2026 roku z pojemników mieszkańców zniknęła niemal połowa butelek PET i ponad 54 procent puszek aluminiowych. Zamiast do miejskiej instalacji, najcenniejsze surowce trafiają do butelkomatów, co spowodowało załamanie przychodów ze sprzedaży surowców wtórnych dokładnie o połowę. W kasie miejskiej spółki brakuje już ponad miliona złotych, a urzędowe tłumaczenia o odłączeniu małej gminy wiejskiej całkowicie mijają się z twardymi danymi z sortowni.
↕
Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Oficjalne dane z miejskiej instalacji przetwarzania odpadów pokazują skalę zjawiska. W pierwszych dziewięciu miesiącach 2026 roku z żółtych worków i pojemników mieszkańców Gorzowa zniknęła niemal połowa butelek PET oraz ponad połowa puszek aluminiowych. W efekcie przychody ze sprzedaży wyselekcjonowanych surowców wtórnych runęły dokładnie o połowę, co oznacza ponad milion złotych ubytku w kasie przedsiębiorstwa. Choć w oficjalnych wyjaśnieniach pojawiają się próby tłumaczenia tej sytuacji zmianami organizacyjnymi w regionie, liczby dotyczące poszczególnych frakcji odpadów pokazują zupełnie inną rzeczywistość.

Gwałtowny zjazd w najważniejszych frakcjach

Od stycznia do końca września 2025 roku w zakładzie wysegregowano łącznie niemal 379 ton butelek PET. W analogicznym okresie 2026 roku było to już zaledwie niespełna 190 ton, co oznacza tąpnięcie dokładnie o 49,9 procent. Spadki widać we wszystkich podstawowych rodzajach butelek napojowych. Wysegregowanie bezbarwnego PET zmniejszyło się ze 190 ton do niespełna 83 ton, czyli o ponad 56 procent. Jeszcze głębszy spadek odnotowano przy butelkach niebieskich, gdzie ilość surowca spadła ze 136 ton do 53 ton, co daje minus 61 procent. O niemal 60 procent zjechał również PET zielony.

Jeszcze bardziej wymowne są dane dotyczące puszek aluminiowych, które stanowią jeden z najbardziej wartościowych surowców trafiających do recyklingu. W pierwszych dziewięciu miesiącach 2025 roku do odbiorców przekazano ponad 52 tony sprasowanego aluminium. W tym samym czasie w 2026 roku masa ta stopniała do nieco ponad 23 ton. Oznacza to spadek aż o 54,9 procent. W praktyce instalacja przekazała do hut o ponad połowę mniej puszek niż rok wcześniej.

Milion złotych mniej ze sprzedaży surowców

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

Tak drastyczny ubytek najcenniejszych materiałów natychmiast uderzył w finanse. W okresie od stycznia do września 2025 roku łączne przychody netto ze sprzedaży surowców wtórnych wynosiły ponad 2 miliony 32 tysiące złotych. W tym samym okresie 2026 roku wpływ do kasy zamknął się kwotą nieco ponad 1 miliona 16 tysięcy złotych. Różnica wynosi dokładnie 1 milion 15 tysięcy złotych na minusie.

Za lwią część tej straty odpowiadają wyłącznie butelki po napojach oraz puszki. Przychody ze sprzedaży samego plastiku PET stopniały z niemal 918 tysięcy złotych do niespełna 252 tysięcy złotych, co daje spadek o 72,6 procent. Z kolei sprzedaż aluminium przyniosła 147 tysięcy złotych, podczas gdy rok wcześniej było to ponad 303 tysiące złotych. Tylko na tych dwóch pozycjach instalacja zarobiła o ponad 821 tysięcy złotych mniej. Mniejsze wpływy odnotowano również na makulaturze, która przyniosła 451 tysięcy złotych wobec niemal 603 tysięcy rok wcześniej, a także na tworzywie HDPE, gdzie sprzedaż spadła ze 100 tysięcy do niespełna 75 tysięcy złotych.

Urzędowe tłumaczenie kontra twarda matematyka

W oficjalnej odpowiedzi na wniosek o informację publiczną zakład stara się studzić emocje i wskazuje na inne powody mniejszych liczb.

- Przy porównywaniu danych za 2025 i 2026 r. należy uwzględnić zmianę zakresu strumienia odpadów kierowanych do instalacji. W 2025 r. obejmował on odpady z żółtych pojemników i worków pochodzące z Gorzowa Wielkopolskiego oraz gminy Santok. W 2026 r., po zmianach organizacyjnych w systemie gospodarowania odpadami w regionie, do instalacji kierowany jest przede wszystkim strumień z Gorzowa Wielkopolskiego. Różnica ta ma wpływ zarówno na łączną ilość odpadów poddawanych sortowaniu, jak i na ilość pozyskiwanych z nich poszczególnych surowców, dlatego powinna być uwzględniana przy porównywaniu wyników za oba okresy i nie należy jej identyfikować wyłącznie z funkcjonowaniem systemu kaucyjnego - informuje miejska spółka w odpowiedzi na wniosek o informację publiczną.

Tyle że zestawienie tych słów z pozostałymi danymi z tej samej tabeli budzi poważne wątpliwości. Gmina Santok liczy 9-10 tysięcy mieszkańców, podczas gdy Gorzów to miasto ponad stutysięczne. Odejście małej gminy wiejskiej mogło uszczuplić ogólny strumień śmieci o zaledwie kilka procent, a nie o połowę.

Co więcej, gdyby za ubytek odpadów odpowiadał brak worków z Santoka, w podobnym stopniu powinny spaść wszystkie frakcje tworzyw sztucznych. Tymczasem pozostałe plastiki wcale nie zniknęły. Ilość wysegregowanej folii w 2026 roku wzrosła ze 167 ton do niemal 182 ton, co stanowi wzrost o niemal 9 procent. Z kolei twardy polipropylen, czyli frakcja PP, zanotował wzrost z 82 do niemal 85 ton. Opakowania z HDPE, z których produkuje się butelki na chemię gospodarczą czy szampony, zaliczyły symboliczny spadek o zaledwie 2 procent, utrzymując się na poziomie 146 ton.

Lata nie da się oszukać

W workach mieszkańców odpady z tworzyw nadal więc są, ale zmienił się ich skład. Wyparowało z nich przede wszystkim to, co można oddać w sklepie za kaucję. Widać to doskonale w dynamice poszczególnych miesięcy 2026 roku. W styczniu zakład wysegregował jeszcze prawie 39 ton butelek PET. W lutym było to 25 ton, a w kolejnych miesiącach wartości te spadły w okolice kilkunastu ton.

W lipcu, sierpniu i wrześniu, czyli w miesiącach letnich, kiedy mieszkańcy kupują i piją najwięcej napojów, sortownia odzyskiwała zaledwie po 14-18 ton PET miesięcznie. Dla porównania, w lipcu 2025 roku z samej taśmy zeszło ponad 47 ton takich butelek. Najcenniejszy, czysty surowiec trafia do automatów i punktów zbiórki w marketach, a do miejskich śmieciarek wrzucane są głównie opakowania bezzwrotne, tacki i folie. Dla miejskiej sortowni oznacza to znacznie mniej surowca, który można drogo sprzedać, i konieczność radzenia sobie z dziurą w przychodach.

Marcin Kluwak

Marcin Kluwak

marcin.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości