Problem z brakami taboru i odwoływanymi składami w Gorzowie oraz w całym regionie ciągnie się od dawna. Każdy niewyprawiony pociąg trafiał do codziennych raportów, psując statystyki i dając pasażerom twardy powód do narzekań. Ci, którzy na bieżąco przygotowują zestawienia kolejowe, mieli pełne ręce roboty, bo kolejne połączenia zyskiwały miano rekordzistów pod względem awaryjności. Kolejarze znaleźli jednak na to receptę.
Mechanizm zadziałał już kilka miesięcy temu przy porannym połączeniu z Gorzowa do Kostrzyna nad Odrą. Z tego pociągu bardzo często korzystają mieszkańcy dojeżdżający do pracy za zachodnią granicą. Gdy przewoźnikowi nie udawało się skompletować sprawnego składu, na trasę wyjeżdżała zastępcza komunikacja autobusowa.
Kłopot polegał na tym, że w oficjalnych podsumowaniach każdy taki przypadek widniał jako odwołanie pociągu. Kurs szybko stał się najczęściej odwoływanym połączeniem w całym województwie lubuskim. Przy najbliższej korekcie rozkładu jazdy problem rozwiązano systemowo: skład wykreślono, a w jego miejsce na stałe wprowadzono autobus. W ten sposób zniknął powód do odnotowywania kolejnych wpadek.
Dokładnie ten sam scenariusz powtórzył się pod koniec sierpnia, kiedy weszła w życie kolejna korekta rozkładu jazdy. Tym razem sprawa dotyczy wieczornego połączenia z Kostrzyna do Gorzowa. Kurs ten przez długi czas był solą w oku lubuskiego Polregio, bo przez regularne odwołania raporty znowu były czerwone. Reakcja była identyczna jak poprzednio. Pociąg po prostu zniknął z kolejowych tabelek, a pasażerom podstawiono stały autobus. Skoro formalnie kurs nie jest już pociągiem, nie może zostać odnotowany jako odwołany skład. Nikt nie doliczy go do ogólnej sumy kolejowych braków, a statystyka pozostaje czysta.
Dla podróżnych sytuacja jest jasna, choć daleka od kolejowych standardów. Pasażerowie doskonale wiedzą, że na peron nie podjedzie pociąg, tylko trzeba szukać autobusu. Ostatecznie wsiądą do busa i dojadą do Gorzowa, najwyżej po drodze trochę ponarzekają. Z punktu widzenia przewoźnika korzyści są wymierne. Być może Polregio zapłaci dzięki temu mniejsze kary umowne, bo nikt już nie podlicza, ile razy w danym miesiącu wypadł z trasy pociąg. Kurs w rozkładzie widnieje jako zrealizowany, choć po torach nic nie pojechało.
Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.
Taki zabieg sprawia, że zestawienia w zielonogórskiej centrali zaczną się wreszcie spinać. Moment na poprawę wizerunku jest kluczowy, ponieważ już 14 września zaplanowano posiedzenie radnych sejmiku województwa lubuskiego. Podczas sesji ma odbyć się kolejna debata poświęcona sytuacji na kolei w regionie. Dzięki znikającym pociągom i zastępczym autobusom będzie można przedstawić znacznie lepsze wyniki niż w rzeczywistości.
|
Bad Boys Blue, No Mercy, Francesco Napoli i Joy
3 października 2026
kup bilet |
|
NIRVANA SYMPHONIC TRIBUTE - przebojowy program na żywo w Polsce
6 listopada 2026
kup bilet |
|
Piotr Rubik - "Psałterz wrześniowy" Koncert jubileuszowy - 20-lecie
11 kwietnia 2027
kup bilet |
|
Kabaretowa Biesiada Śląska
22 listopada 2026
kup bilet |