Wiadomości

Tajemniczy inwestor i sprzedaż 78 hektarów za bezcen. „Mamy to sprzedać na piękne oczy?”

27 sierpnia 2026, 12:17, Anna Kluwak
Działka inwestycyjna przy ulicy Pyrzyckiej i drodze ekspresowej S3 w Gorzowie
fot. youtube.com/piotrzgorzowa
NA ŻYWO O tym informowaliśmy w serwisie Gorzowianin FM. Wiadomości o pełnej godzinie
Słuchaj teraz
Kto kupi gigantyczną działkę przy ul. Pyrzyckiej i co na niej wybuduje? Tego władze Gorzowa nie chcą zdradzić, zasłaniając się tajemnicą negocjacji. Mimo protestów części radnych, którzy nie chcieli sprzedawać majątku „na piękne oczy” po zaniżonej cenie, zapadła decyzja o wystawieniu na przetarg blisko 79 hektarów miejskiego terenu za ponad 49 mln zł.
Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Miasto sprzeda za bezcen tajemniczemu inwestorowi potężną działkę przy ul. Pyrzyckiej w Gorzowie. Chodzi o niezabudowaną działkę nr 624/6 o powierzchni 78,6910 ha przy ul. Pyrzyckiej, zlokalizowaną pomiędzy drogą S3, ul. Mironicką i Santockiem. Jest to działka w niedalekiej odległości od terenu, gdzie trwa budowa fabryki rakiet do wyrzutni HOMAR-K.

W miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego grunt przeznaczono pod zabudowę usługową lub produkcyjną. Wycena rzeczoznawcy określiła wartość rynkową całego terenu na 49 244 828 zł. Daje to stawkę na poziomie zaledwie około 62,50 zł za metr kwadratowy, podczas gdy rynkowe ceny takich gruntów inwestycyjnych sięgają średnio 150-250 zł za metr.

Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Wycena za ułamek ceny rynkowej. Radni pytają o inwestora

Wycena oraz odmowa ujawnienia jakichkolwiek szczegółów dotyczących inwestora wywołały gorącą dyskusję podczas sesji Rady Miasta Gorzowa, która odbyła się we wtorek 25 sierpnia. Radni otwarcie mówili o ryzyku wyprzedaży ostatnich miejskich gruntów bez gwarancji, co na nich powstanie.

- Dotyczy to sprzedaży działki o powierzchni 78 hektarów, której wartość rynkowa wynosi 49 milionów. Jaki właściwie biznes ma tam powstać i kto złożył wniosek o sprzedaż działki? Chcielibyśmy wiedzieć co powstanie na tej działce. Zostało nam pięć dużych działek na północy miasta. Jeżeli my teraz sprzedamy tę działkę jakiemuś inwestorowi, on na pewno poczeka chwilę z budową, potem postawi jakąś fabrykę, halę albo punkt przeładunkowy paczek i pytanie, czy to jest ten biznes, który my chcemy mieć - pytał radny Piotr Wilczewski z Koalicji Obywatelskiej.

Radny niezależny Sebastian Pieńkowski zwrócił uwagę na rażąco niską wycenę metra kwadratowego. - Dlaczego tak nisko jest wyceniony ten grunt? Robi to wrażenie, że będzie jedno przybicie i inwestor wejdzie i może będzie budowa, może nie. Dla mnie ta wycena jest za niska, 62 zł za metr kwadratowy działki inwestycyjnej, bardzo nisko - mówił radny Sebastian Pieńkowski.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

Radna niezależna Anna Kozak dopytywała o metodologię wyceny oraz możliwość dzierżawy zamiast definitywnego pozbywania się własności. - Jaką metodą został wykonany operat szacunkowy, dochodową, porównawczą, żeby ocenić tę wartość działki? Czy analizowaliście państwo taką konstrukcję, żeby ten grunt wynająć? Wtedy mamy nieruchomość i czynsze z tytułu dzierżawy - wskazywała radna Anna Kozak.

Kim jest tajemniczy inwestor? Władze Gorzowa zasłaniają się tajemnicą i wczesnym etapem rozmów

Na pytania radnych odpowiadał wiceprezydent Jacek Szymankiewicz. Wyjaśniał, że wycenę metodą porównawczą sporządził rzeczoznawca majątkowy, a cena wywoławcza w przetargu zostanie podniesiona. Jednocześnie odmówił podania nazwy firmy i branży.

- Zgodnie z ustawą o gospodarce nieruchomościami cena wywoławcza nie może być niższa niż wartość. My zawsze ustalamy wyższą wartość nieruchomości jako tę pierwszą cenę wywoławczą. Nie podam w tej chwili jaka będzie cena, dlatego że to jest wynik pewnych negocjacji z potencjalnym inwestorem. Nie mogę powiedzieć co to jest za inwestor, natomiast gwarantuję, że to nie jest inwestor ani z branży transportowej, ani z branży e-commerce. Jest to branża produkcyjna, wysoko wyspecjalizowana, ale ponieważ jesteśmy na bardzo wczesnym etapie rozmów, nie mogę zdradzić ani branży, ani tym bardziej nazwy inwestycji - tłumaczył wiceprezydent Jacek Szymankiewicz.

Wiceprezydent wykluczył dzierżawę i przekonywał, że zgoda radnych jest potrzebna, aby w ogóle kontynuować rozmowy. - Wszystkie nieruchomości publiczne, jak wchodzi poważny inwestor, zwłaszcza inwestor produkcyjny, to chce mieć własność. Nie ma nawet zainteresowania użytkowaniem wieczystym. Inwestor chce mieć pełną kontrolę nad nieruchomością. Na razie jest przeprowadzony proces due diligence, czyli audyt nieruchomości pod kątem wszystkich warunków związanych z możliwością realizacji przedsięwzięcia. Chcemy to przedsięwzięcie realizować razem z Kostrzyńsko-Słubicką Specjalną Strefą Ekonomiczną. Nasze doświadczenia są takie, że 90 procent warunków to nie jest cena nieruchomości - dodał Jacek Szymankiewicz.

"Mamy po prostu na piękne oczy sprzedać działkę za 50 milionów?"

Argumenty te spotkały się ze stanowczą ripostą. Radni zwracali uwagę, że miasto nie powinno podejmować decyzji w ciemno, bez zakończonego audytu.

- Rada Miasta powinna się zgodzić na sprzedaż działki, nie wiedząc jak to wpłynie na rozwój miasta, ufając tylko na słowo honoru? Nie wiemy ile osób znajdzie zatrudnienie, nie wiemy kiedy to się wydarzy, nie wiemy jaka to branża, nie wiemy nic. Mamy po prostu na piękne oczy sprzedać działkę za 50 milionów? I to jedną z pięciu ostatnich działek inwestycyjnych w tym mieście. Czy naprawdę nie możemy poczekać miesiąca, zrobić jakiegoś spotkania, gdzie dostaniemy te informacje poza protokołem? - podsumował radny Piotr Wilczewski.

Z kolei prezydent Szymankiewicz poprosił radnych o... zaufanie. - Proszę o trochę zaufania. Naprawdę staramy się dobierać takich inwestorów, którzy dają coś więcej niż proste magazyny i pełną automatyzację. Była bardzo duża chińska firma, która szukała około dwustu hektarów na swoje magazyny e-commerce. Odmówiliśmy - odpowiadał wiceprezydent Szymankiewicz.

Jak głosowali radni w sprawie sprzedaży działki za bezcen?

Większość radnych poparła uchwałę w sprawie sprzedaży działki. Za zagłosowało 15 radnych, 4 było przeciw, a 3 wstrzymało się od głosu. Dwóch radnych nie brało udziału w głosowaniu.

Za sprzedażą głosowali: Artur Andruszczak, Maciej Buszkiewicz, Agnieszka Cierach, Jan Kaczanowski, Krzysztof Kielec, Anna Kozak, Marta Krupa, Halina Kunicka, Arkadiusz Legan, Piotr Paluch, Sebastian Pieńkowski, Tomasz Rafalski, Robert Surowiec, Milena Surowiec-Sikora oraz Paulina Szymotowicz.

Przeciw zagłosowali: Jarosław Baryła, Jarosław Porwich, Aleksandra Sibińska-Szadna i Piotr Wilczewski.

Od głosu wstrzymali się: Roman Sondej, Maria Szupiluk oraz Cezary Żołyński. Głosu nie oddali Jerzy Sobolewski i Jerzy Synowiec.

Anna Kluwak

Anna Kluwak

anna.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

KAMERA LIVE: GORZÓW NA ŻYWO
Vmedia

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości