Radni podczas wtorkowej sesji Rady Miasta Gorzowa po trwającej prawie 2,5 godziny debacie nad sytuacją finansową Stali Gorzów przegłosowali zmiany w budżecie. Decyzją 15 radnych pieniądze w wysokości 1,5 mln zł trafią docelowo do żużlowego klubu.
Jednak przeznaczenie dodatkowych pieniędzy nie kończy dyskusji o miejskich dotacjach dla sportowej spółki. Niewykluczone, że dojdzie do konsultacji społecznych w sprawie Stali Gorzów, o które wnioskowali mieszkańcy.
- W tej chwili sprawdzamy to pismo pod kątem formalnym, żeby konsultacje społeczne mogły się odbyć. Chcielibyśmy te konsultacje jak najbardziej przeprowadzić, żeby nasi mieszkańcy wypowiedzieli się wprost, bo radni też dzisiaj błądzą. Błądzą dlatego, że głosy w internecie są bardzo różne. Od skrajnych takich, żeby przestać finansować prywatną spółkę. To nie jest prywatna spółka, bo miasto również za sprawą uchwały rady objęło udziały. To też nie jest tak, że to jest jakiś sport oderwany od miasta, bo on w tym mieście funkcjonuje blisko 80 lat. Ale z drugiej strony rozumiemy też głosy mieszkańców, którzy mówią: no może trochę za dużo, może klub powinien się wyspowiadać - mówił na antenie Radia Gorzów prezydent Gorzowa Jacek Wójcicki.
Prezydent odniósł się również do publicznych zarzutów senatora Władysława Komarnickiego dotyczących rzekomych obietnic składanych prywatnym akcjonariuszom Stali Gorzów. Wyjaśnił mechanizm podziału miejskich dotacji i powód, dla którego klub otrzymał w tym roku mniejsze wsparcie.
- Zawsze obiecuję dokładnie to samo wszystkim klubom sportowym: zrobimy wszystko, żeby w każdym kolejnym roku dotacja dla danego klubu nie była niższa niż w roku poprzednim. I to robimy. W tym roku tak się zdarzyło, że dotacja dla Stali Gorzów jest niższa, dlatego że Stal Gorzów nie dźwignęła tematu Grand Prix - zaznaczył Jacek Wójcicki.
Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.
Miasto płaciło wcześniej za licencję na organizację turnieju około 2,5 mln zł, otrzymując w zamian szeroki pakiet promocyjny realizowany przez grupę Discovery. - Skoro nie ma Grand Prix, to w tym roku nie mogliśmy dać tych pieniędzy na coś, czego nie ma. Teraz rada podjęła decyzję, że w ramach normalnych dotacji dla sportu przekazujemy 1,5 mln zł, ale z tamtego celu nie mogę się wywiązać, dlatego że w Gorzowie nie ma Grand Prix. Prosta sprawa - wytłumaczył prezydent.
W trakcie rozmowy poruszono także kwestię rosnących wymagań licencyjnych oraz zapytań ze strony władz ligi o możliwość zadaszenia obiektów żużlowych. Odpowiedź prezydenta Gorzowa na ewentualny przymus budowy dachu była jednoznaczna.
- Wydaje mi się to absurdalne. Jeżeli Ekstraliga powie, że taki dach musi być, to z Ekstraligi po prostu wyjdziemy. To jest nierealne. To jest nierealne, żebyśmy w tej chwili stadion żużlowy przykryli dachem. Proszę zobaczyć na inne stadiony w Polsce. To po prostu jest abstrakcja - skwitował Jacek Wójcicki.
Prezydent zwrócił również uwagę na problem rosnących stawek dla żużlowców, podkreślając, że wcześniejsze próby nacisku samorządowców na centralę żużlową nie przyniosły efektów z powodu zbyt małej liczby klasowych zawodników na rynku. Wsparciem technologicznym w zakresie tańszych rozwiązań sprzętowych ma zająć się m.in. Gorzowski Ośrodek Technologiczny, który pracuje nad nowymi mieszankami gumy do opon żużlowych.
Podczas sesji dyrektor zarządzająca Stali Gorzów Magdalena Ciszek-Kozłowska przyznała, że aż 55 proc. budżetu pochłaniają wynagrodzenia zawodników. Jeszcze w 2021 roku kontrakty i punkty żużlowców kosztowały około 3,5 mln zł, natomiast w 2026 roku kwota ta przekroczyła 13 mln zł.
|
Piotr Rubik - "Psałterz wrześniowy" Koncert jubileuszowy - 20-lecie
11 kwietnia 2027
kup bilet |
|
Kabaretowa Biesiada Śląska
22 listopada 2026
kup bilet |
|
LORD OF THE DANCE - 30th Anniversary Tour
9 grudnia 2026
kup bilet |
|
NIRVANA SYMPHONIC TRIBUTE - przebojowy program na żywo w Polsce
6 listopada 2026
kup bilet |