Zaktualizowany raport Horyzontalnego Rozkładu Jazdy (HRJ) na lata 2034/2035 traktuje Gorzów znacznie lepiej niż dotychczasowe, mało odważne koncepcje. Docelowo nasze miasto ma zyskać połączenia dalekobieżne w trzech głównych kierunkach. Najważniejszym z nich, bezpośrednio związanym z naszą linią kolejową numer 203, będzie całoroczna linia pośpieszna U24 łącząca Kostrzyn nad Odrą, Gorzów, Krzyż, Piłę, Chojnice i Trójmiasto. Pociągi te mają kursować systematycznie i cyklicznie co cztery godziny, co stanowi istotną zmianę w porównaniu do obecnych, pojedynczych lub wyłącznie sezonowych kursów.
Cała trasa liczyć będzie 393 kilometry, a na pasażerów czekać ma tabor hybrydowy lub spalinowy zdolny rozpędzić się do 160 kilometrów na godzinę, osiągając średnią prędkość handlową na poziomie nieco ponad 75 kilometrów na godzinę.
Dużą nowością jest także zaplanowanie bezpośredniego połączenia Gorzowa z Warszawą, Białymstokiem i Suwałkami w ramach linii P04. Zgodnie z założeniami, pociągi na tej trasie mają kursować co dwie godziny, aczkolwiek samo rozwiązanie techniczne będzie dość skomplikowane. Cały skład nie pojedzie bowiem bezpośrednio z Gorzowa. W Poznaniu planowane jest dzielenie pociągu na dwie grupy wagonów, z których jedna ruszy w kierunku Zielonej Góry, a druga właśnie do Gorzowa.
Droga z Gorzowa do Suwałk ma liczyć 769 kilometrów, obejmować 30 postojów handlowych i być obsługiwana klasycznymi składami wagonowymi osiągającymi średnią prędkość handlową około 92 kilometrów na godzinę.
Kolejną niespodzianką, o którą głośno postulowali mieszkańcy podczas konsultacji społecznych, jest linia U33. Połączy ona bezpośrednio Gorzów z Wrocławiem przez Międzyrzecz, Zieloną Górę i Głogów. Pociągi tej relacji mają jeździć co cztery godziny, pokonując trasę o długości 280 kilometrów z 12 postojami handlowymi i średnią prędkością handlową ponad 91 kilometrów na godzinę. Co ważne dla pasażerów, linia ta ominie korytarz linii 203, jadąc bezpośrednio na południe przez Międzyrzecz, a jej tabor stanowić będą pociągi spalinowo-hybrydowe.
Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.
Choć plany te brzmią imponująco, diabeł tkwi w szczegółach. Najważniejszym i zarazem najbardziej niepokojącym wnioskiem płynącym z rządowego dokumentu jest to, że obecny stan torów i stacji w rejonie Gorzowa stanowi potężną barierę dla kolei. Autorzy raportu na stronie 15 wprost wymieniają Gorzów Wielkopolski obok takich miast jak Lublin czy Rzeszów jako miejsce, gdzie zdiagnozowane braki infrastrukturalne uniemożliwiają dalszy rozwój oferty przewozowej.
W dokumencie zabrakło jednak konkretnych deklaracji dotyczących modernizacji. Raport HRJ jest jedynie koncepcją przewozową, a nie planem inwestycyjnym. Nie znajdziemy w nim zatem obietnic elektryfikacji linii 203. Fakt, że dla sztandarowego połączenia U24 do Gdyni zaplanowano pociągi spalinowo-hybrydowe, jasno pokazuje, że twórcy rozkładu nie zakładają szybkiego pojawienia się trakcji elektrycznej na naszej estakadzie i okolicznych szlakach.
Dla wielu mieszkańców Gorzowa kluczowym pytaniem pozostaje sprawa bezpośrednich pociągów do stolicy Niemiec. Niestety, zaktualizowany projekt Horyzontalnego Rozkładu Jazdy nie pozostawia złudzeń. W siatce połączeń na lata 2034/2035 nie zaplanowano bezpośredniego pociągu, który łączyłby Toruń, Bydgoszcz, Piłę i Gorzów z Berlinem. Zamiast tego pasażerom z północnej części województwa lubuskiego ma zostać zapewnione jedynie dobre skomunikowanie przesiadkowe na stacji w Kostrzynie nad Odrą.
Niestety, w siatce połączeń nie znajdziemy naszego wymarzonego pociągu. Skazani jesteśmy na przesiadki - wskazuje z rozczarowaniem Patryk Nisiewicz z fanpage'a Kolej Gorzowska, który analizował opublikowane dokumenty.
Światełkiem w tunelu są dalekosiężne plany ujęte w projekcie Zintegrowanej Sieci Kolejowej (ZSK) sięgające roku 2050. Tam trasa przebiegająca przez Gorzów została uznana za kluczowy korytarz towarowy z trójmiejskich portów, a w ramach tak zwanej Magistrali Wielkopolskiej zaplanowano budowę odnogi Kolei Dużych Prędkości w kierunku Berlina, która ma rozpoczynać się tuż za Gorzowem. Taka inwestycja pozwoliłaby na włączenie Gorzowa do sieci szybkich kolei i podróż do Wrocławia w zaledwie 85 minut. Na mapach ZSK brakuje jednak szczegółów tej inwestycji.
Nasza trasa ma potężne znaczenie strategiczne i gospodarcze dla całego kraju. Infrastruktura, która będzie utrzymywać kluczowy ruch towarowy z portów, aż prosi się o to, by puścić nią również bezpośrednie i szybkie pociągi pasażerskie łączące Toruń, Bydgoszcz, Piłę i Gorzów z Berlinem - podkreśla Patryk Nisiewicz z Kolei Gorzowskiej.
Aby te dalekosiężne projekty wyszły z fazy papierowych planów i stały się rzeczywistością po 2035 roku, konieczny będzie ciągły nacisk społeczny i samorządowy.
Musimy dalej wspólnie naciskać na władze w Warszawie i w Niemczech, aby plany z ZSK stały się rzeczywistością, a w HRJ uwzględniono pociąg Toruń-Gorzów-Berlin! - dodaje Patryk Nisiewicz.
Zgodnie z harmonogramem, pierwsze zmiany i przygotowania do wdrożenia nowej oferty przewozowej mogą rozpocząć się w latach 2030-2034, natomiast pełny rozkład HRJ ma wejść w życie w grudniu 2034 roku. Na realne inwestycje w tory przyjdzie nam jednak poczekać znacznie dłużej.
|
Piotr Rubik - "Psałterz wrześniowy" Koncert jubileuszowy - 20-lecie
11 kwietnia 2027
kup bilet |
|
LORD OF THE DANCE - 30th Anniversary Tour
9 grudnia 2026
kup bilet |
|
Bad Boys Blue, No Mercy, Francesco Napoli i Joy
3 października 2026
kup bilet |
|
NIRVANA SYMPHONIC TRIBUTE - przebojowy program na żywo w Polsce
6 listopada 2026
kup bilet |