Wiadomości

Łapówki za pieczątki w dowodzie. Diagnosta i dziewięciu klientów przed sądem

5 sierpnia 2026, 09:47, Marcin Kluwak
Fikcyjne przeglądy techniczne, łapówki i fałszowanie dokumentów na masową skalę. 32-letni diagnosta ze stacji w Osowie przyjmował pieniądze za wpisy w dowodach i systemie CEPiK, choć auta nawet nie pojawiały się na stacji. Prokuratura skierowała właśnie do sądu akt oskarżenia przeciwko niemu oraz dziewięciu mężczyznom, którzy płacili za "legalizację" pojazdów.

Pierwsze cyfrowe radio w Gorzowie

Startujemy za:

00 Dni
00 Godz
00 Min
00 Sek

Bądź z nami w poniedziałek,
17 sierpnia o godz. 8:00

Fikcyjne przeglądy za gotówkę

Proceder trwał od stycznia 2021 roku do sierpnia 2022 roku na stacji kontroli pojazdów w Osowie. 32-letni diagnosta Filip P. uczynił sobie z wydawania fikcyjnych zaświadczeń stałe źródło dochodu. Mężczyzna przyjmował korzyści majątkowe za wpisywanie pozytywnych wyników badań technicznych bezpośrednio do dowodów rejestracyjnych oraz do państwowego systemu CEPiK. W rzeczywistości badane samochody osobowe i ciężarowe nawet nie wjeżdżały na ścieżkę diagnostyczną.

W zorganizowany układ zamieszana była grupa przedsiębiorców oraz osób prywatnych. Za "zaliczenie" przeglądu bez pojawienia się na stacji oskarżeni płacili diagnoście – oprócz oficjalnej opłaty stacyjnej – łapówki wynoszące od 118 zł do ponad 300 zł za jeden pojazd. Sfałszowane dokumenty trafiały następnie do Wydziału Komunikacji w Strzelcach Krajeńskich, gdzie na ich podstawie rejestrowano niesprawdzone auta. Dodatkowo w ramach tego samego układu wystawiano nierzetelne faktury VAT za usługi, które nigdy nie miały miejsca, co służyło do sztucznego zastępowania kosztów i rozliczeń podatkowych.

Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Sześć zarzutów i groźba więzienia

Śledczy z Prokuratury Okręgowej w Gorzowie przedstawili Filipowi P. łącznie 22 zarzuty dotyczące przyjmowania łapówek w zamian za naruszanie przepisów prawa oraz poświadczanie nieprawdy w dokumentacji. Diagnosta podczas przesłuchania przyznał się do winy i złożył szczegółowe wyjaśnienia. W trakcie prowadzonego śledztwa mężczyzna przebywał w tymczasowym areszcie. Obecnie stosowane są wobec niego środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji oraz poręczenia majątkowego.

Przed sądem odpowiadać będzie także dziewięciu innych mężczyzn, którym zarzuca się wręczanie korzyści majątkowych oraz nakłanianie do fałszowania dokumentów. Dwóch z nich przyznało się do zarzucanych czynów. Siedmiu pozostałych nie przyznaje się do winy, choć w trakcie wyjaśnień potwierdzili fakt kontaktowania się z diagnostą.

Akt oskarżenia w tej sprawie trafił już do Sądu Rejonowego w Strzelcach Krajeńskich. Za sprzedajność kwalifikowaną oraz przekupstwo oskarżonym grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

Marcin Kluwak

Marcin Kluwak

marcin.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

KAMERA LIVE: GORZÓW NA ŻYWO

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości