Wiadomości

Wyburzyć czy odbudować? Decyzja o przyszłości spalonej hali jeszcze w tym tygodniu

16 czerwca 2026, 10:45, Anna Kluwak
Jeszcze w tym tygodniu poznamy wyniki ekspertyzy budowlanej, która zadecyduje o rozbiórce lub odbudowie zniszczonej w pożarze hali przy ul. Targowej. Prezes GRH przyznaje, że rzeczoznawca wycenił wartość odtworzeniową obiektu na 6 milionów złotych. Śledztwo w sprawie pożaru prowadzi Prokuratura Rejonowa w Gorzowie.

W niedzielę 24 maja po godzinie 5 rano wybuchł ogromny pożar w hali przy ul. Targowej, gdzie znajdował się park trampolin. Ogień błyskawicznie objął cały obiekt o powierzchni 3 tys. metrów kwadratowych. Nad miastem unosił się słup gęstego, czarnego dymu, co było efektem płonących gąbek oraz pianek zmagazynowanych wewnątrz centrum rozrywki. W akcji gaśniczej brało udział aż 26 zastępów straży pożarnej. Choć w zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń, wnętrze obiektu zostało doszczętnie zniszczone, a część konstrukcji dachu zawaliła się do środka.

W poniedziałek 1 czerwca 2026 roku Prokuratura Rejonowa w Gorzowie wszczęła śledztwo w sprawie pożaru hali należącej do Gorzowskiego Rynku Hurtowego. Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie sprowadzenia katastrofy w postaci pożaru, który bezpośrednio zagrażał życiu lub zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach. Śledczy przesłuchują świadków i sprawdzają nagrania z monitoringu obiektu oraz prywatne filmy wideo.

Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Prokurator zweryfikuje każdą możliwą wersję zdarzenia, w tym hipotezę o podpaleniu, zwarciu instalacji elektrycznej, grzewczej oraz o wystąpieniu czynników losowych. Za sprowadzenie takiego zagrożenia grozi odpowiedzialność karna od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

Znamy wartość spalonej hali. Obiekt wyceniono na 6 milonów złotych

Spółka miejska Gorzowski Rynek Hurtowy, która zarządza obiektem zaledwie trzy miesiące przed pożarem przeprowadziła dokładną wycenę nieruchomości. Zgromadzone dokumenty finansowe pozwoliły na precyzyjne określenie wartości odtworzeniowej zniszczonego budynku.

- Wartość tej hali do odbudowy, do odtworzeniowej była na wysokości 6 mln zł. To już daje jakiś obraz na podstawie dokumentów rzeczoznawcy nieruchomości. No i tak na tyle mieliśmy zawartą polisę - mówiła na antenie Radia Gorzów Joanna Kasprzak-Perka, prezes Gorzowskiego Rynku Hurtowego.

Wszystkie umowy zawierane z przedsiębiorcami obligowały dzierżawców do posiadania własnych ubezpieczeń, co zabezpiecza majątek spółki przed skutkami strat. Urzędnicy oraz władze spółki czekają teraz na dokument od rzeczoznawcy budowlanego. Ekspertyza, która powstanie w ciągu najbliższych dwóch dni, wskaże stopień zniszczenia konstrukcji i określi, czy konieczna będzie całkowita rozbiórka, czy możliwa będzie odbudowa. Państwowy Inspektor Nadzoru Budowlanego podejmie ostateczną decyzję na podstawie tych analiz. Prezes GRH deklaruje, że chce jak najszybciej przywrócić funkcję komercyjną hali, aby odzyskać stabilność finansową.

Gigantyczne straty w budżecie GRH

Ogień, który strawił halę numer 3, oznacza straty finansowe Gorzowskiego Rynku Hurtowego. Chodzi o brak wpływów z wynajmu powierzchni komercyjnych.

- To jest 15% utraty naszych przychodów w roku. W przyszłym roku, jeśli nie odbudujemy tego, to będzie 30%. To jest oczywiście bardzo poważny uszczerbek w dochodach i przychodach spółki, ale to nie jest to coś, z czego nie można powiedzieć, że będziemy nadal kontynuować – wyjaśniała w rozmowie z Radiem Gorzów Joanna Kasprzak-Perka.

Spółka przekazała policji i prokuraturze pełną dokumentację oraz zapisy z rejestratorów i serwerów administracyjnych, do których odzyskano dostęp po wejściu do biur w miniony piątek. Administracja GRH funkcjonuje w bezpośrednim sąsiedztwie zniszczonego obiektu i również ucierpiała podczas akcji, jednak systemy księgowe i bazy danych pozostały nienaruszone.

Prezes GRH: Systemy bezpieczeństwa uratowały pozostałe hale

Podczas pożaru hali mieszkańcy obserwowali potężne słupy ognia wydostające się przez konstrukcję dachową obiektu. Prezes spółki wyjaśniła w radiowej rozmowie, że sytuacja ta była wynikiem prawidłowego zadziałania automatycznych systemów zabezpieczających budynek. W hali zadziałały klapy dymne, które samoczynnie otworzyły się pod wpływem temperatury i skierowały uderzenie ognia pionowo do góry. Dzięki temu pożar nie rozprzestrzenił się na boki i nie zajął sąsiednich budynków handlowych.

Spółka zatrudnia przeszkolonego w strukturach Państwowej Straży Pożarnej specjalistę do spraw ochrony przeciwpożarowej i regularnie organizowała próbne ewakuacje oraz ćwiczenia ze wszystkimi dzierżawcami powierzchni handlowych. Przedsiębiorcy z hali numer 2 wrócili już do pracy. Ostatni sąsiadujący sklep zostanie otwarty w ciągu dwóch tygodni.

Fotoreportaż


Anna Kluwak

Anna Kluwak

anna.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Vmedia

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości