Wiadomości

Kontrole aut w Gorzowie. Za te modyfikacje stracisz dowód i zapłacisz tysiące złotych

28 maja 2026, 14:13, Marcin Kluwak
Zwykłe dmuchanie w alkomat i pokazanie prawa jazdy podczas kontroli drogowej w Gorzowie to już przeszłość. Jeśli masz w swoim aucie przyciemnione przednie szyby, głośniejszy wydech albo z silnika kapie olej, możesz wrócić do domu taksówką. Gorzowska drogówka wyjechała na ulice ze specjalistycznym sprzętem i bezwzględnie rozlicza kierowców z radosnej twórczości tuningowej oraz zwykłego zaniedbania. Efekt jest porażający, bo tylko od początku tego roku w naszym mieście policjanci odebrali kierowcom już prawie 600 dowodów rejestracyjnych.

Czarna folia na szybach to gwarancja kłopotów

Wielu kierowców w Gorzowie wciąż uważa, że oklejenie przednich bocznych szyb oraz szyby czołowej ciemną folią to wyłącznie kwestia estetyki. Policjanci stawiają sprawę jasno: to prosta droga do potrącenia pieszego po zmroku. Przepisy precyzyjnie określają, ile światła muszą przepuszczać przednie szyby pojazdu i żadne tłumaczenia o słońcu nie pomogą. Podczas kontroli policjanci używają specjalnych przyrządów do pomiaru przepuszczalności światła. Jeśli norma zostanie przekroczona, dowód rejestracyjny zostaje zablokowany w systemie. Dokładnie tak samo kończy się zabawa z przyciemnianiem lamp – to rażące naruszenie przepisów, które bezpośrednio wpływa na to, czy inni kierowcy w ogóle widzą nasze auto na drodze.

Koniec z ryczeniem pod oknami

Mieszkańcy Gorzowa od dawna skarżą się na hałas, jaki nocami generują modyfikowane samochody i motocykle, zwłaszcza na długich prostych na Górczynie czy w okolicach osiedla Europejskiego. Teraz policja kładzie temu kres. Patrole drogówki sprawdzają głośność układów wydechowych za pomocą sonometrów. Jeśli auto ryczy głośniej niż pozwalają na to normy, policjant nie ma wyboru. Co ważne, problem dotyczy nie tylko młodych amatorów tuningu w starych autach, ale też motocyklistów, którzy celowo modyfikują wydechy, by brzmiały bardziej agresywnie.

Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Konsekwencje jazdy niesprawnym lub nielegalnie zmodyfikowanym pojazdem są dziś wyjątkowo bolesne

Dawno minęły czasy, gdy za brak przeglądu czy głośny wydech dostawało się symboliczne sto złotych mandatu. Dzisiaj, jeśli policjant ujawni poważne usterki, wycieki płynów eksploatacyjnych, skrajnie zużyty bieżnik opon czy niedozwolone przeróbki, kara finansowa może uderzyć po kieszeni kwotą sięgającą nawet kilku tysięcy złotych. Prawie 600 zatrzymanych dowodów rejestracyjnych w kilka miesięcy pokazuje, że gorzowska drogówka nie zamierza stosować taryfy ulgowej. Samochód ma być w pełni bezpieczny przez 365 dni w roku, a nie tylko przez pięć minut podczas badania na stacji kontroli pojazdów.

Fotoreportaż


Marcin Kluwak

Marcin Kluwak

marcin.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Vmedia

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości