Podczas podsumowania sezonu trener przytoczył sytuację, której był świadkiem w jednej z gorzowskich restauracji. Rozmowa lokalnych radnych, którą usłyszał, dotyczyła postrzegania sportu kobiecego w mieście. Zdaniem szkoleniowca, niektórzy decydenci wciąż nie doceniają sukcesów koszykarek, mimo że dyscyplina ta jest jedną z najpopularniejszych na świecie.
- Ostatnio siedziałem w takim towarzystwie, gdzie chcąc nie chcąc usłyszałem rozmowę, gdzie siedziało kilku radnych w pewnej restauracji. Myślę, że oni mnie nie widzieli. I słyszę, że a koszykówka kobiet, a to co to jest za sport, bo to jest sport kobiecy. To są ludzie, którzy po prostu cały czas nie widzą sportu kobiecego nawet w naszym mieście, który osiąga cały czas sukcesy - opowiada Dariusz Maciejewski.
Szkoleniowiec podkreślił, że dążenie do równouprawnienia sportu żeńskiego z męskim nie jest w Gorzowie w pełni przestrzegane. Przyznał, że jest to dla niego sytuacja przykra, zwłaszcza że klub z Gorzowa od lat utrzymuje wysoki poziom sportowy i zainteresowanie kibiców.
Kluczowym momentem sezonu była zmiana na pozycji rozgrywającej. Trener odniósł się do odejścia Stefanie Reid, która mimo wcześniejszych deklaracji, zdecydowała się opuścić Gorzów przed zakończeniem rozgrywek. Sytuacja ta była dużym zaskoczeniem dla władz klubu i sztabu szkoleniowego.
- W pewnym momencie mimo tego, że miała zapis w tym kontrakcie o tym, że może opuścić zespół była z nią rozmowa i zadeklarowała się, że będzie grała do samego końca. No i okazało się, że po prostu nie chcę powiedzieć, że nie dotrzymała słowa, ale jakby przestaliśmy w ogóle w klubie się tym zajmować - wyjaśnia szkoleniowiec gorzowianek.
Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.
W miejsce Reid sprowadzono Charismę Osborne, jednak trener zaznaczył, że nie była to zawodniczka tej samej klasy. Osborne miała 16-miesięczną przerwę w grze pięć na pięć, co wpłynęło na jej dyspozycję w fazie play-off.
Dariusz Maciejewski zwrócił uwagę na fatalny wpływ przerw reprezentacyjnych na stan zdrowia zawodniczek. Trener ma pretensje o eksploatowanie koszykarek w meczach kadry z półamatorskimi zespołami, takimi jak Cypr, mimo zgłaszanych wcześniej urazów.
- Do dzisiaj mnie zastanawia, jaki cel był, kiedy mają urazy, wpuszczania je w meczu z Cyprem, gdzie ten mecz w ogóle był do jednej bramki. Będę miał okazję, to zapytam się, dlaczego te dziewczyny zagrały w meczu, gdzie doznały wcześniej urazu i wysyłały mi zdjęcia, jak wyglądają ich nogi po meczu - mówi trener.
Dodatkowym ciosem dla drużyny była kontuzja Rebeki Mikulasikovej, która wypadła ze składu tuż przed play-offami. To uniemożliwiło grę wariantem na dwie wysokie zawodniczki, co miało być kluczowym elementem taktyki w walce o finał.
W rozmowie pojawił się temat łączenia przez Maciejewskiego funkcji trenera i wiceprezesa zarządu. Szkoleniowiec stwierdził, że nie widzi w tym problemu, ponieważ przez dwadzieścia lat pracy w klubie zrealizował niemal wszystkie zakładane cele sportowe.
- Gdyby była sytuacja taka, że coś nie zrealizowałem, jakiegoś celu i tak dalej, to proszę mi wierzyć, że sam bym się potrafił siebie rozliczyć. Nie widzę tutaj sytuacji takiej, że miałbym się wstydzić za wynik - deklaruje Dariusz Maciejewski.
Trener podkreślił wagę zdobytego brązowego medalu, zauważając, że zespół musiał podnieść się psychicznie po przegranym półfinale w bardzo krótkim czasie. Zwycięstwo w meczach o trzecie miejsce, mimo wysokiej gorączki u kilku zawodniczek, Maciejewski uznał za jeden z największych sukcesów w swojej karierze.
Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo
|
Wszystkiego Najlepszego - koncert z duszą
16 maja 2026
kup bilet |
|
TRASA JUBILEUSZOWA (5-LECIE)
24 maja 2026
kup bilet |
|
Teraz albo Nigdy Tour | Gorzów Wielkopolski
15 maja 2026
kup bilet |
|
Twoje najpiękniejsze wspomnienia w dźwiękach rocka
19 maja 2026
kup bilet |