Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie wydał przełomowy, choć nieprawomocny wyrok w sprawie małżeństwa dwóch mężczyzn. Jak informuje TVN24 sąd nakazał Urządowi Stanu Cywilnego w Słubicach przetranskrybowanie niemieckiego aktu małżeństwa Krzysztofa i Jakuba oraz ujęcie go w polskim rejestrze.
Sprawa trafiła na wokandę po tym, jak urzędnicy w Słubicach oraz wojewoda lubuski Marek Cebula odmówili wpisania zagranicznego dokumentu do polskich ksiąg. Sędzia Jacek Jaśkiewicz z Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie uznał, że brak takiej transkrypcji narusza prawa podstawowe wynikające z traktatów unijnych.
O sprawiedliwość walczył 53-letni Krzysztof i jego 36-letni mąż Jakub. - To tylko jedna bitwa wygrana w wojnie o równouprawnienie. Walka trwa! - podkreśla radca prawny Oskar Hładki, reprezentujący Krzysztofa.
53-letni Krzysztof mieszka z mężem w Berlinie, ale od dawna starał się o uznanie związku zawartego 13 maja 2022 roku we Frankfurcie nad Odrą. Mężczyzna prowadzi w Polsce działalność gospodarczą i posiada tu część majątku, co stało się głównym powodem walki o formalne uznanie małżeństwa przed polskimi organami.
Po ogłoszeniu wyroku 53-latek nie krył satysfakcji z decyzji. Podkreślał, że walka z urzędniczą odmową była długotrwała i wymagała dużej determinacji, ponieważ magistrat i wojewoda zasłaniali się błędną interpretacją przepisów konstytucji.
Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.
- Można powiedzieć, że jestem mężaty. Ten wyrok jest dowodem na to, że kropla drąży skałę i małżeństwo jest uznane w Polsce. To był długi proces, bo urzędy nie wiedziały, co z tym fantem zrobić. Urzędnicy tłumaczyli się zapisami konstytucji, a nie ma tam nic o wyłączności małżeństwa kobiety i mężczyzny. Mowa jest jedynie o szczególnej ochronie związku kobiety i mężczyzny. Nie ma wykluczenia związków jednopłciowych. Poczułem ulgę, ze wreszcie mamy to - powiedział po ogłoszeniu wyroku w rozmowie z TVN24 Krzysztof.
Decyzja o wejściu na drogę sądową wynikała z praktycznych trudności, z jakimi para mierzyła się w codziennym życiu. Brak uznania aktu małżeństwa przez Urząd Stanu Cywilnego w Słubicach generował problemy z odbieraniem korespondencji czy zabezpieczeniem przyszłości finansowej partnerów.
- Chciałem zabezpieczyć męża na wypadek mojego nagłego odejścia. Chodzi też o zwykłe ułatwienie w codziennym funkcjonowaniu. Zdarzało się wielokrotnie, że nie mogłem w Polsce odebrać przesyłki, listu, paczki męża, bo niemiecki akt małżeństwa nie był uznawany - tłumaczy Krzysztof.
W uzasadnieniu wyroku sędzia Jacek Jaśkiewicz wskazał, że polskie prawo nie wypracowało dotychczas innych mechanizmów ochrony dla osób, które zawarły małżeństwo za granicą. Zgodnie z wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego, transkrypcja dokumentu jest niezbędna dla zachowania unijnych standardów.
- Prawodawstwo w Polsce nie wypracowało innych praw ochrony dla osób zawierających małżeństwa jednopłciowe za granicą poza transkrypcją - dodał sędzia Jacek Jaśkiewicz.
Zgodnie z wyrokiem, Urząd Stanu Cywilnego w Słubicach ma 30 dni na dokonanie transkrypcji od momentu uprawomocnienia się orzeczenia. Sąd przyznał też Krzysztofowi 614 złotych tytułem zwrotu kosztów procesowych. Wyrok nie jest prawomocny.
|
TRASA JUBILEUSZOWA (5-LECIE)
24 maja 2026
kup bilet |
|
Eleni z zespołem - Jubileusz 50-lecia!
18 maja 2026
kup bilet |
|
Twoje najpiękniejsze wspomnienia w dźwiękach rocka
19 maja 2026
kup bilet |
|
Polska Noc Kabaretowa 2026 - Siedmiu wspaniałych
22 maja 2026
kup bilet |