Wiadomości

Przełomowy wyrok sądu w Gorzowie. Nakazał uznanie małżeństwa dwóch mężczyzn

16 kwietnia 2026, 09:16, Anna Kluwak
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie sędzia Jacek Jaśkiewicz uzasadnia wyrok w sprawie skargi na decyzję USC Słubice i wojewody lubuskiego 2026
fot. Marcin Kluwak
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie wydał przełomowy, choć nieprawomocny wyrok i nakazał urzędnikom uznać małżeństwo dwóch mężczyzn zawarte w Niemczech. Sąd uchylił odmowne decyzje Urzędu Stanu Cywilnego w Słubicach oraz wojewody lubuskiego, nakazując wpisanie związku 53-letniego Krzysztofa i 36-letniego Jakuba do polskiego rejestru. Sędzia Jacek Jaśkiewicz podkreślił, że blokowanie transkrypcji aktu małżeństwa narusza unijną swobodę przemieszczania się.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie wydał przełomowy, choć nieprawomocny wyrok w sprawie małżeństwa dwóch mężczyzn. Jak informuje TVN24 sąd nakazał Urządowi Stanu Cywilnego w Słubicach przetranskrybowanie niemieckiego aktu małżeństwa Krzysztofa i Jakuba oraz ujęcie go w polskim rejestrze.

Sprawa trafiła na wokandę po tym, jak urzędnicy w Słubicach oraz wojewoda lubuski Marek Cebula odmówili wpisania zagranicznego dokumentu do polskich ksiąg. Sędzia Jacek Jaśkiewicz z Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie uznał, że brak takiej transkrypcji narusza prawa podstawowe wynikające z traktatów unijnych.

Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

O sprawiedliwość walczył 53-letni Krzysztof i jego 36-letni mąż Jakub. - To tylko jedna bitwa wygrana w wojnie o równouprawnienie. Walka trwa! - podkreśla radca prawny Oskar Hładki, reprezentujący Krzysztofa.

53-letni Krzysztof mieszka z mężem w Berlinie, ale od dawna starał się o uznanie związku zawartego 13 maja 2022 roku we Frankfurcie nad Odrą. Mężczyzna prowadzi w Polsce działalność gospodarczą i posiada tu część majątku, co stało się głównym powodem walki o formalne uznanie małżeństwa przed polskimi organami.

Małżeństwo mężczyzn uznane przez sąd w Gorzowie

Po ogłoszeniu wyroku 53-latek nie krył satysfakcji z decyzji. Podkreślał, że walka z urzędniczą odmową była długotrwała i wymagała dużej determinacji, ponieważ magistrat i wojewoda zasłaniali się błędną interpretacją przepisów konstytucji.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

- Można powiedzieć, że jestem mężaty. Ten wyrok jest dowodem na to, że kropla drąży skałę i małżeństwo jest uznane w Polsce. To był długi proces, bo urzędy nie wiedziały, co z tym fantem zrobić. Urzędnicy tłumaczyli się zapisami konstytucji, a nie ma tam nic o wyłączności małżeństwa kobiety i mężczyzny. Mowa jest jedynie o szczególnej ochronie związku kobiety i mężczyzny. Nie ma wykluczenia związków jednopłciowych. Poczułem ulgę, ze wreszcie mamy to -  powiedział po ogłoszeniu wyroku w rozmowie z TVN24 Krzysztof.

Krzysztof walczy o majątek i listy w Polsce

Decyzja o wejściu na drogę sądową wynikała z praktycznych trudności, z jakimi para mierzyła się w codziennym życiu. Brak uznania aktu małżeństwa przez Urząd Stanu Cywilnego w Słubicach generował problemy z odbieraniem korespondencji czy zabezpieczeniem przyszłości finansowej partnerów.

- Chciałem zabezpieczyć męża na wypadek mojego nagłego odejścia. Chodzi też o zwykłe ułatwienie w codziennym funkcjonowaniu. Zdarzało się wielokrotnie, że nie mogłem w Polsce odebrać przesyłki, listu, paczki męża, bo niemiecki akt małżeństwa nie był uznawany - tłumaczy Krzysztof.

Sędzia Jaśkiewicz o braku ochrony dla par jednopłciowych

W uzasadnieniu wyroku sędzia Jacek Jaśkiewicz wskazał, że polskie prawo nie wypracowało dotychczas innych mechanizmów ochrony dla osób, które zawarły małżeństwo za granicą. Zgodnie z wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego, transkrypcja dokumentu jest niezbędna dla zachowania unijnych standardów.

- Prawodawstwo w Polsce nie wypracowało innych praw ochrony dla osób zawierających małżeństwa jednopłciowe za granicą poza transkrypcją - dodał sędzia Jacek Jaśkiewicz.

Zgodnie z wyrokiem, Urząd Stanu Cywilnego w Słubicach ma 30 dni na dokonanie transkrypcji od momentu uprawomocnienia się orzeczenia. Sąd przyznał też Krzysztofowi 614 złotych tytułem zwrotu kosztów procesowych. Wyrok nie jest prawomocny.


Podziel się

Komentarze

Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości