Podczas ostatniej komisji kultury radni usłyszeli dramatyczny raport o stanie technicznym Filharmonii Gorzowskiej. To szokujące wieści, biorąc pod uwagę, że utrzymanie gmachu przy ul. Dziewięciu Muz pochłonęło w ubiegłym roku aż 17,4 mln zł, z czego blisko 10 mln zł dołożył Urząd Miasta Gorzowa.
Analiza kosztów instytucji obnaża potężne wydatki stałe. Ponad 8,3 mln zł rocznie pochłaniają same wynagrodzenia i świadczenia dla pracowników. Kolejne 1,4 mln zł podatnicy płacą za prąd i ogrzewanie nowoczesnego gmachu. Mimo tak ogromnych nakładów, na pilne naprawy techniczne w budżecie brakuje pieniędzy. Wpływy z biletów, wynoszące zaledwie 1,2 mln zł, to kropla w morzu potrzeb.
Największym problemem jest obecnie psujący się system zarządzania budynkiem (BMS), który odpowiada za klimat wewnątrz sal. Radna Halina Kunicka z Koalicji Obywatelskiej nie kryła niepokoju podczas Sesji Rady Miasta Gorzowa, podczas której poruszyła ten problem.
- Ten system jest bardzo istotny, ponieważ przy nim ustawiana jest temperatura pomieszczeń i wilgotność, zwłaszcza istotna przy instrumentach, które są bardzo drogie. Do tego systemu podpięty jest też system przeciwpożarowy. Jeżeli nie daj Boże dojdzie do głębszego uszkodzenia, mogą być znacznie poważniejsze konsekwencje - podkreślała Halina Kunicka, radna Koalicji Obywatelskiej.
Filharmonia ma uzbierane jedynie 170 tysięcy złotych na ten cel, podczas gdy koszt nowego systemu to co najmniej 300 tysięcy.
Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.
To jednak nie koniec problemów. Okazuje się, że budynek niszczeje od wilgoci i wody wdzierającej się od strony zaplecza. Radna Halina Kunicka wskazała na możliwe błędy już na etapie budowy obiektu.
- Są takie prześwietlenia w filharmonii, gdzie ze względu na lata funkcjonowania i wątpliwość co do właściwego materiału, doszło do uszkodzeń. Naprawa dachu to koszt rzędu 170-200 tysięcy złotych. Dodatkowo jest bardzo duże zagrożenie wchodzenia wilgoci od górki. Deszcze schodzą na filharmonię od tyłu, powodując duże szkody na ścianach - podkreślała radna Kunicka.
Prezydent Jacek Wójcicki przyznał, że miasto liczyło na potężny zastrzyk gotówki z zewnątrz, ale wniosek o dotację przepadł w Warszawie. Co gorsza, wsparcie obciął też Urząd Marszałkowski Województwa Lubuskiego.
- Pani dyrektor Filharmonii Gorzowskiej składała wniosek do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego o dofinansowanie na łączną kwotę ponad 5 milionów złotych. Niestety tego dofinansowania nie otrzymaliśmy. Dodatkowo w tym roku mamy o 500 tys. zł mniejsze wsparcie dla filharmonii z Urzędu Marszałkowskiego. W Filharmonii potrzeba większej inwestycji, która jest na kilka milionów złotych - komentował Jacek Wójcicki, prezydent Gorzowa.
Mimo alarmujących głosów radnych, kompleksowy remont obiektu stoi pod znakiem zapytania. Miasto nie ma obecnie zabezpieczonych milionów na ten cel. Prezydent Jacek Wójcicki zadeklarował jedynie, że magistrat będzie łatać tylko to, co zepsuje się nagle. - Jeżeli będą to sprawy bieżące, to znaczy te sprawy nagłe, będziemy natychmiast reagować - podkreślał prezydent Wójcicki.
Jedyną nadzieją na uratowanie niszczejącego gmachu pozostają teraz starania o środki unijne z programu Feniks, jednak na ten moment brak jakichkolwiek konkretnych terminów rozpoczęcia prac.
|
Wszystkiego Najlepszego - koncert z duszą
16 maja 2026
kup bilet |
|
Diamentowy koncert 60-lecia!
12 kwietnia 2026
kup bilet |
|
Twoje najpiękniejsze wspomnienia w dźwiękach rocka
19 maja 2026
kup bilet |
|
JUBILEUSZOWY KONCERT Z OKAZJI 55-LECIA PRACY ARTYSTYCZNEJ
7 czerwca 2026
kup bilet |