Co roku wraz z nadejściem wiosny strażacy apelują o niewypalanie traw. Mimo zakazów i licznych ostrzeżeń, wypalanie nieużytków to prawdziwa plaga - tylko przez pierwsze dwa tygodnie marca strażacy interweniowali przy 25 pożarach traw i nieużytków.
Choć niektórzy uważają to za naturalny sposób oczyszczania terenu, rzeczywistość jest zupełnie inna. Pożary wywołane przez człowieka mogą szybko wymknąć się spod kontroli, prowadząc do tragicznych skutków.
Tylko w niedzielę 15 marca ratownicy wyjeżdżali aż pięć razy do pożarów. Do pierwszego zdarzenia doszło o godz. 3 w nocy w Gostkowicach. Następnie po godz. 14 strażacy wyjechali do pożaru ściółki w lesie w Rybakowie.
O godz. 16 paliła się trawa przy ul. Okulickiego na osiedlu Staszica, o godz. 18.51 gaszono ogień w Gralewie, a o godz. 19.02 strażacy walczyli z płonącą trawą przy ul. Ogińskiego. Wszystkie te akcje wpisują się w kampanię Stop Pożarom Traw, która ma na celu edukowanie mieszkańców oraz przeciwdziałanie wypalaniu nieużytków.
Przedstawiciele służb oraz ekolodzy przypominają, że takie zachowanie jest surowo zabronione i grozi poważnymi konsekwencjami. Niekontrolowany ogień niszczy ekosystemy oraz zagraża ludziom i zwierzętom. Warto pamiętać, że za podpalanie traw grożą wysokie kary finansowe oraz odpowiedzialność karna.
Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.
Aby zmniejszyć liczbę interwencji, kluczowa jest świadomość mieszkańców. Strażacy przypominają - używanie ognia na nieużytkach nie przynosi żadnych korzyści, a stanowi jedynie realne zagrożenie. Każda taka akcja to angażowanie sił, które mogą być potrzebne w innym miejscu do ratowania życia.
Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo