W 2021 roku zapowiadano budowę nowoczesnej spalarni śmieci w Gorzowie. Od tamtej pory zmieniło się wszystko: lokalizacja, koszty oraz wydajność, a inwestycja nie ruszyła nawet o krok. Początkowo planowano instalację dla całego województwa za pół miliarda złotych. Potem projekt okrojono i trzykrotnie zmieniano jego miejsce - od Chróścika, przez ulicę Mironicką, by ostatecznie wrócić na Chróścik.
O tym, czy spalarnia śmieci w ogóle powstanie, miała zdecydować kluczowa decyzja o dofinansowaniu z NFOŚiGW, która według zapowiedzi urzędników miała zapaść do końca 2025 roku.
Mamy marzec 2026 roku, a w sprawie wciąż panuje cisza. Budowa nowoczesnej ekociepłowni miejskiej, która od pięciu lat jest flagową obietnicą gorzowskich urzędników, znowu utknęła w martwym punkcie. Choć dokumenty do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska trafiły już dawno, decyzji o przyznaniu milionów wciąż nie ma.
Prezes spółki Inneko Łukasz Marcinkiewicz, w rozmowie na antenie Radia Zachód przyznaje, że sytuacja jest patowa. Choć w listopadzie ubiegłego roku zapowiadano, że rozstrzygnięcie zapadnie na dniach, marzec nie przyniósł żadnego przełomu. Inwestycja warta 370 mln zł bez tych pieniędzy po prostu nie powstanie.
- Rozstrzygnięcie miało być w zeszłym roku, cały czas czekamy, dopytujemy. Mam nadzieję, że na dniach będzie jakaś decyzja i że będziemy już wiedzieć kierunkowo, co robimy. Niestety jeszcze nie wiemy. Wiem tylko, że fundusz jest bardzo mocno zaabsorbowany kilkoma różnymi dużymi projektami i być może brakuje mocy przerobowych - mówił w rozmowie na antenie Radia Gorzów Łukasz Marcinkiewicz, prezes Inneko.
Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.
Historia gorzowskiej spalarni to pasmo ciągłych korekt. Od pierwotnych planów z 2021 roku drastycznie spadła planowana wydajność instalacji: z 200 tysięcy ton odpadów rocznie do zaledwie 50 tysięcy ton. Mimo to koszt inwestycji wciąż jest ogromny i wynosi około 370 mln zł.
Prezydent Jacek Wójcicki jeszcze niedawno zapowiadał, że prace budowlane ruszą w 2027 roku. Jednak bez dotacji i preferencyjnej pożyczki z Warszawy, Gorzów nie ma szans na udźwignięcie tego projektu. Inneko uzupełniło wszystkie wymagane dokumenty i poprawki jeszcze w listopadzie. Od tego czasu miejska spółka czeka na sygnał z centrali, który pozwoli na ogłoszenie przetargów.
Bez decyzji z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej projekt nie ma żadnego finansowania. Każdy kolejny miesiąc zwłoki w Warszawie oddala wizję budowy zakładu, który miał uniezależnić miasto od rosnących kosztów składowania odpadów.
- Mam nadzieję, że na dniach będzie jakaś decyzja. Niestety jeszcze nie wiemy, nadal czekamy - podkreśla prezes Marcinkiewicz.
|
Wszystkiego Najlepszego - koncert z duszą
16 maja 2026
kup bilet |
|
Kabaret Ani Mru-Mru w najnowszym programie "Mniej więcej"
19 kwietnia 2026
kup bilet |
|
JUBILEUSZOWY KONCERT Z OKAZJI 55-LECIA PRACY ARTYSTYCZNEJ
7 czerwca 2026
kup bilet |
|
TRASA JUBILEUSZOWA (5-LECIE)
24 maja 2026
kup bilet |