Wiadomości

Senior łowił ryby na kruchym lodzie. Akcja policji i straży pożarnej nad jeziorem

27 lutego 2026, 07:55, Anna Kluwak
fot. czytelnik Tomasz
80-letni wędkarz zlekceważył odwilż i wszedł na środek jeziora w Kłodawie, aby łowić ryby. Senior spacerował po kruchym lodzie. Na miejscu interweniowała policja oraz dwa zastępy straży pożarnej. Służby podkreślają, że mogło dojść do tragedii, bo lód jest zawsze śmiertelną pułapką.

W czwartek 26 lutego o godzinie 14.11 służby otrzymały zgłoszenie o wędkarzu na środku jeziora w Kłodawie. Na miejsce wysłano dwa zastępy straży pożarnej oraz patrol policji. 80-letni mężczyzna ostatecznie samodzielnie opuścił taflę, a funkcjonariusze przeprowadzili z nim rozmowę o skrajnie nieodpowiedzialnym zachowaniu.

- Mężczyzna łowił ryby na jeziorze w Kłodawie, a następnie szedł przez środek jeziora. Na miejsce przyjechała policja i straż pożarna - relacjonuje czytelnik Tomasz.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

Akcja służb nad jeziorem w Kłodawie. Wędkarz łowił ryby na zamarzniętym jeziorze

Kiedy służby dotarły nad brzeg, policjanci zaczęli wołać wędkarza, próbując nakłonić go do zejścia z lodu. Mężczyzna jednak kontynuował marsz i wyszedł na brzeg po przeciwnej stronie jeziora. Okazało się, że to senior, nie słyszał okrzyków ratowników i funkcjonariuszy, ponieważ ma kłopoty ze słuchem.

Sytuacja była wyjątkowo groźna ze względu na panujące warunki atmosferyczne. W czwartek na termometrach było aż 12 stopni Celsjusza co sprawiło, że pokrywa lodowa stała się krucha i niestabilna. Strażacy oraz policjanci podkreślają, że wejście na lód było skrajnie nieodpowiedzialne.

- Takie zachowania są skrajnie nieodpowiedzialne ze względu na kruchość lodu - podkreślają strażacy z OSP Kłodawa.

Czy wejście na lód podczas odwilży jest bezpieczne?

Policjanci poświęcili sporo czasu na uświadomienie 80-latkowi, jak blisko był dramatu. Gdyby lód pękł pod jego ciężarem na środku jeziora, szanse na skuteczny ratunek byłyby minimalne.

- Postronna osoba zauważyła człowieka na tafli jeziora i wezwała służby. 80-letni mężczyzna zszedł na brzeg samodzielnie. Przeprowadziliśmy z nim rozmowę o zagrożeniach jakie wiążą się z wejściem na lód. Tłumaczyliśmy, że jest to śmiertelna pułapka i gdyby lód załamał się na środku jeziora, to nikt nie byłby mu w stanie pomóc - opowiada Grzegorz Jaroszewicz, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie.

Strażacy przypominają, że przy temperaturach sięgających kilkunastu stopni powyżej zera, żadna warstwa lodu na naturalnych akwenach nie gwarantuje bezpieczeństwa.

- Wchodzenie na lód zawsze wiąże się z ryzykiem - podkreśla Karol Brzozowski, oficer prasowy gorzowskiej straży pożarnej w Gorzowie.


Podziel się

Komentarze

Elvis
Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości