Wiadomości

S3, trzy godziny i święty spokój. Dlaczego Gorzów coraz częściej ucieka w Karkonosze?

30 stycznia 2026, 20:19, Artykuł partnera
Przyznajcie szczerze – ile razy w ciągu ostatniego miesiąca, stojąc w korku na moście Staromiejskim albo czekając na zielone przy katedrze, złapaliście się na tym, że po prostu chcielibyście być gdzie indziej? W 2026 roku, w tym całym naszym cyfrowym pędzie, „gdzie indziej” stało się synonimem luksusu. Nie chodzi o dalekie kraje czy egzotyczne wyspy. Chodzi o miejsce, gdzie telefon traci zasięg, a powietrze pachnie igliwiem i mokrym granitem, a nie spalinami.

Mamy w Gorzowie to szczęście, że nasza „droga do wolności” nazywa się S3. Wystarczy kilka mocniejszych kaw, playlista, której dawno nie mieliście czasu przesłuchać, i po trzech godzinach świat wygląda zupełnie inaczej. Płaskie lubuskie krajobrazy ustępują miejsca karkonoskiej surowości. I nagle, gdzieś w okolicach Szklarskiej Poręby, ten ucisk w klatce piersiowej, który nazywamy codziennością, po prostu puszcza.

Miejsce, które „nie udaje”

W 2026 roku nauczyliśmy się już, że sterylne hotele z katalogu są nudne. Szukamy miejsc, które mają charakter. Moim odkryciem jest Czarny Kamień. To nie jest po prostu budynek z pokojami. To resort, który dosłownie „przytula się” do górskiej skały. Kiedy tam wchodzisz, czujesz zapach drewna i spokój, który jest niemal namacalny.

Luksus tutaj nie krzyczy. On polega na tym, że nikt Cię nie pogania. Że możesz siedzieć na tarasie, patrzeć na las i po raz pierwszy od tygodnia nie sprawdzać powiadomień.

Kiedy ostatnio zrobiliście coś tylko dla siebie (i dla Was)?

Często wyjeżdżamy w góry z kimś bliskim, ale paradoksalnie spędzamy ten czas... obok siebie. On sprawdza trasę na mapie, Ty szukasz miejsca na obiad. Wracacie do Gorzowa niby dotlenieni, ale dalej jakoś tak osobno.

Właśnie dlatego warto czasem zmienić scenariusz. Planując wymarzony weekend w SPA w górach, przestańcie myśleć o tym jako o „zabiegu kosmetycznym”. Pomyślcie o tym jak o serwisie dla duszy.

W Czarnym Kamieniu mają takie miejsce, gdzie czas się zagina – strefę SPA z rytuałami Babor. Jeśli wybierzecie się tam we dwoje, dzieje się coś magicznego. To nie jest tylko masaż. To godzina czy dwie, kiedy nikt nic od Was nie chce. Ciepłe olejki, profesjonalny dotyk, zapach, który sprawia, że mózg w końcu przestaje analizować listę zakupów i tabelki w Excelu. Wychodzicie stamtąd nie tylko zrelaksowani, ale jakoś tak... bliżej siebie. To jedna z tych rzeczy, których nie da się kupić w żadnej galerii handlowej.

Powrót do korzeni (dosłownie)

W 2026 roku najzdrowszą rzeczą, jaką możemy zrobić, jest powrót do zmysłów.

  • Dotyk: Miękka szata, ciepła woda w jacuzzi pod gołym niebem, chłód granitu.
  • Smak: Śniadanie, które smakuje prawdziwym masłem i serem z pobliskiej hali, a nie produktem z folii.
  • Cisza: Ta prawdziwa, górska, którą słychać tylko wtedy, gdy wyłączysz klimatyzację i otworzysz okno.

Gorzów to dobre miejsce do życia, ale każdy z nas potrzebuje czasem „resetu do ustawień fabrycznych”. Karkonosze są na to najlepszym sposobem, a Szklarska Poręba ma w sobie tę rzadką energię, która sprawia, że wracasz do domu z lżejszą głową.

Więc jeśli czujesz, że Twój „wewnętrzny akumulator” miga na czerwono – nie czekaj do urlopu. S3 czeka. Spakuj jedną torbę, weź kogoś, kogo kochasz, i po prostu jedź. Bo w 2026 roku najbardziej opłacalną inwestycją jest Twój własny święty spokój.


Podziel się

Komentarze

Elvis
Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Imprezy


Pozostałe wiadomości