Wiadomości

Wady zgryzu u dzieci – jakie są najczęstsze i skąd się biorą?

25 stycznia 2026, 18:00, Artykuł partnera
Nieprawidłowy zgryz u dziecka to dla wielu rodziców źródło niepokoju. Z jednej strony widać, że „coś jest nie tak” z ustawieniem zębów, z drugiej – trudno ocenić, czy to etap przejściowy, czy już problem wymagający interwencji. Tymczasem wady zgryzu to nie tylko kwestia estetyki uśmiechu, ale także oddychania, żucia, mowy, a nawet postawy całego ciała.

Najczęstsze wady zgryzu u dzieci

Wady zgryzu można podzielić na kilka podstawowych typów. Różnią się one nie tylko wyglądem, ale też potencjalnymi konsekwencjami dla zdrowia dziecka.

Zgryz otwarty

Zgryz otwarty to sytuacja, w której przy zwarciu zębów górne i dolne siekacze nie stykają się, zostawiając między sobą wyraźną szczelinę. Dziecko nie jest w stanie „zamknąć” przednich zębów.

Najczęściej obserwujesz wtedy, że:

  • przy uśmiechu widać szparę między górnymi a dolnymi jedynkami,
  • dziecko ma trudność z odgryzaniem pokarmów przednimi zębami,
  • język często wsuwa się między zęby przy mówieniu lub połykaniu.

Zgryz otwarty bardzo często wiąże się z nieprawidłowymi nawykami – długotrwałym ssaniem smoczka, palca, warg czy oddychaniem przez usta.

Zgryz krzyżowy

Zgryz krzyżowy pojawia się, gdy część zębów górnych zachodzi do wewnątrz względem dolnych, zamiast je przykrywać. Może dotyczyć jednego zęba, grupy zębów albo całej strony łuku.

Na co zwrócić uwagę:

  • linia środka górnych i dolnych siekaczy „ucieka” na jedną stronę,
  • jedna strona twarzy wydaje się lekko spłaszczona lub mniej rozwinięta,
  • dziecko może przechylać żuchwę na jedną stronę podczas gryzienia.

Zgryz krzyżowy, jeśli utrwali się w okresie wzrostu, potrafi wpływać na asymetrię twarzy i stawów skroniowo‑żuchwowych.

Tyłozgryz

Tyłozgryz to jedna z najczęstszych wad zgryzu u dzieci. Dolny łuk zębowy jest cofnięty względem górnego, a górne siekacze często mocno „wystają” do przodu.

Charakterystyczne objawy:

  • górne zęby przednie wyraźnie dominują nad dolnymi,
  • dolna warga bywa przygryzana lub wsuwana pod górne siekacze,
  • profil twarzy sprawia wrażenie „cofniętej brody”.

Tyłozgryz zwiększa ryzyko urazów górnych siekaczy (np. przy upadku), a także może wpływać na sposób oddychania i napięcie mięśni wargi dolnej.

Przodozgryz

Przodozgryz to przeciwieństwo tyłozgryzu: dolny łuk zębowy wysuwa się przed górny. Uśmiech z przodu przypomina nieco „odwrócony” zgryz.

Najczęściej widać, że:

  • dolne siekacze nachodzą na górne,
  • broda dziecka jest wysunięta, a dolna część twarzy wydaje się dominująca,
  • z czasem może pojawić się problem z prawidłową artykulacją niektórych głosek.

Przodozgryz często ma podłoże kostne – wiąże się z budową szczęki i żuchwy, a nie tylko z ustawieniem samych zębów.

Stłoczenia zębów

Stłoczenia to inaczej „brak miejsca” dla zębów w łuku. Zęby wyrzynają się pod różnymi kątami, zachodzą na siebie, rotują.

Możesz wtedy zauważyć, że:

  • zęby mleczne lub stałe „wpychają się” jeden na drugi,
  • w niektórych miejscach łuku zębowego zęby są bardzo blisko siebie, w innych powstają szpary,
  • higiena jamy ustnej jest utrudniona, a kamień i próchnica pojawiają się szybciej.

Stłoczenia dotyczą zarówno zębów mlecznych, jak i stałych, choć często rodzice bagatelizują je w uzębieniu mlecznym, licząc, że „z czasem się wyrówna”.

Skąd biorą się wady zgryzu u dzieci

Wady zgryzu rzadko mają jedną przyczynę. Zwykle to splot genetyki, nawyków, warunków okołoporodowych i codziennego funkcjonowania dziecka. Warto przyjrzeć się każdemu z tych elementów osobno.

Genetyka i budowa twarzy

Dziedziczenie odgrywa dużą rolę. Jeśli w rodzinie pojawiały się przodozgryzy, tyłozgryzy czy wąskie łuki zębowe, istnieje spore prawdopodobieństwo, że dziecko odziedziczy podobny typ budowy.

To jednak nie jest wyrok. Geny wyznaczają pewien „szkielet”, ale na to, jak ostatecznie ukształtuje się zgryz, wpływają także:

  • napięcie i praca mięśni twarzy,
  • sposób oddychania,
  • nawyki związane z karmieniem, połykaniem i mową.

Dlatego nawet przy obciążeniu rodzinnym wczesna kontrola u specjalisty i korekta nawyków mogą znacząco złagodzić lub wręcz zapobiec rozwinięciu się pełnoobjawowej wady.

Nawyki z okresu niemowlęcego i wczesnodziecięcego

To, co dzieje się w pierwszych latach życia, potrafi w milimetrach zmienić kształt szczęki i żuchwy. A milimetry w ortodoncji robią ogromną różnicę.

Do najczęstszych nawyków sprzyjających wadom zgryzu należą:

  • długotrwałe ssanie smoczka: szczególnie po 2. roku życia, gdy kości twarzy intensywnie rosną, a smoczek wymusza określone ułożenie języka i warg,
  • ssanie kciuka lub innych palców: mocny i częsty nacisk palca na podniebienie i siekacze może prowadzić do zgryzu otwartego i wychylenia górnych zębów,
  • ssanie wargi: dziecko często przygryza lub zasysa dolną wargę, co sprzyja tyłozgryzowi,
  • gryzienie przedmiotów: ołówki, kocyki, zabawki – przewlekły nacisk w jednym miejscu może deformować łuk zębowy.

Rodzice często uspokajają się myślą, że „dziecko z tego wyrośnie”. Tymczasem im dłużej nawyk trwa, tym silniej wpływa na rosnące struktury kostne.

Oddychanie przez usta i przerost migdałków

Dziecko, które stale oddycha przez usta, zamiast przez nos, nie tylko częściej choruje. Z czasem zmienia się także kształt jego twarzy i zgryzu.

Charakterystyczne objawy:

  • stale uchylone usta,
  • wysuszona śluzówka warg,
  • chrapanie, niespokojny sen,
  • wąska szczęka, wysoko wysklepione podniebienie, wydłużona twarz.

Przyczyną bywa przerost migdałka gardłowego lub podniebiennych, przewlekłe infekcje, skrzywiona przegroda nosowa, alergie. Dziecko, które nie może swobodnie oddychać przez nos, kompensuje to oddychaniem przez usta. Mięśnie języka i warg pracują wtedy inaczej, a szczęka rozwija się zbyt wąsko.

W takim przypadku sama interwencja ortodontyczna nie wystarczy. Konieczna jest współpraca z laryngologiem, czasem alergologiem, a także fizjoterapeutą oddechowym czy logopedą.

Nieprawidłowe połykanie i praca języka

Prawidłowo język powinien podczas połykania opierać się o podniebienie, a wargi – delikatnie się domykać. U wielu dzieci utrzymuje się jednak tzw. niemowlęcy typ połykania, w którym język wsuwa się między zęby.

Skutki:

  • zgryz otwarty lub pogłębianie już istniejącej wady,
  • szpary między zębami przednimi,
  • trudności z wymawianiem głosek, które wymagają precyzyjnej pracy języka.

Nieprawidłowe połykanie często idzie w parze z przewlekłym oddychaniem przez usta i obniżonym napięciem mięśniowym w obrębie twarzy.

Wczesna utrata zębów mlecznych i próchnica

Zęby mleczne pełnią funkcję „naturalnego aparatu ortodontycznego” – utrzymują miejsce dla zębów stałych. Gdy ząb mleczny zostaje usunięty zbyt wcześnie, sąsiednie zęby zaczynają się przesuwać w lukę.

To prowadzi do:

  • stłoczeń zębów stałych,
  • przemieszczeń całego łuku,
  • zaburzeń kontaktu między górnym a dolnym łukiem.

Zaawansowana próchnica, ból i unikanie gryzienia jedną stroną również wpływają na rozwój zgryzu. Dziecko zaczyna preferować jedną stronę, a mięśnie po przeciwnej stronie słabną.

Kiedy do ortodonty i jak rodzic może pomóc

Wielu rodziców zastanawia się, w jakim wieku warto zgłosić się z dzieckiem na pierwszą konsultację. Pojawia się też obawa: czy to nie za wcześnie, czy nie ma sensu czekać, aż „wszystkie zęby się wyrżną”?

Optymalny moment na pierwszą kontrolę

Specjaliści podkreślają, że pierwsza wizyta u ortodonty powinna odbyć się około 6.–7. roku życia, a w przypadku widocznych nieprawidłowości – nawet wcześniej. Gdy pojawiają się pierwsze zęby stałe, można już ocenić kierunek rozwoju zgryzu i w porę zareagować.

Wczesna interwencja pozwala:

  • skorygować szkodliwe nawyki (ssanie, nieprawidłowe połykanie, oddychanie przez usta),
  • wpływać na wzrost szczęk i żuchwy, zanim zakończy się intensywny rozwój kości,
  • uniknąć w przyszłości dużo bardziej skomplikowanego i długotrwałego leczenia.

W wielu przypadkach kluczową rolę odgrywa dobrze dobrany ortodonta dziecięcy. Informacje o tym, jak wygląda taka opieka, można znaleźć pod adresem https://balticorthoclinic.pl/ortodonta-dzieciecy-gdynia/.

Co rodzice mogą zrobić na co dzień

Ortodonta nie jest w stanie towarzyszyć dziecku przez całą dobę, dlatego ogromne znaczenie mają codzienne decyzje w domu. Na co warto zwrócić szczególną uwagę:

  • kontrola nawyków ssania: stopniowe ograniczanie smoczka po 12.–18. miesiącu życia, uważne reagowanie na ssanie palca czy wargi,
  • obserwacja sposobu oddychania: jeśli dziecko stale ma otwarte usta, chrapie, śpi z uniesioną głową – to sygnał, by skonsultować się z pediatrą lub laryngologiem,
  • dbanie o higienę i leczenie próchnicy: regularne wizyty u stomatologa dziecięcego, lakowanie bruzd, fluoryzacja, nauka prawidłowego szczotkowania,
  • zwracanie uwagi na mowę: seplenienie, „uciekający” język, trudności z wymową określonych głosek – to powód, by rozważyć konsultację logopedyczną,
  • obserwacja postawy i napięcia mięśni: pochylona głowa, wysunięta do przodu broda, stale napięte barki – to sygnały, że warto włączyć także fizjoterapeutę.

Rodzic nie musi znać wszystkich typów wad zgryzu. Wystarczy uważność i gotowość, by zareagować, gdy coś zaczyna budzić wątpliwości.

Dlaczego nie warto czekać „aż dziecko podrośnie”

Przekonanie, że leczenie ortodontyczne ma sens dopiero po wyrznięciu wszystkich zębów stałych, jest jednym z najgroźniejszych mitów. Wiele wad zgryzu rozwija się właśnie w okresie intensywnego wzrostu, a wtedy organizm dziecka jest najbardziej podatny na korektę.

Wczesne działanie:

  • skraca czas późniejszego leczenia,
  • zmniejsza ryzyko konieczności ekstrakcji zębów stałych,
  • może uchronić przed leczeniem chirurgicznym w wieku dorosłym,
  • poprawia komfort codziennego życia dziecka – od oddychania, przez jedzenie, po mowę i pewność siebie.

Wady zgryzu nie „znikają” same. Mogą się co najwyżej maskować, gdy wyrastają kolejne zęby, ale układ sił mięśniowych i kostnych pozostaje zaburzony.

Nieprawidłowy zgryz u dziecka to nie powód do paniki, ale jasny sygnał, że warto działać. Im wcześniej dostrzeżesz niepokojące objawy – wystające zęby, stale otwarte usta, asymetrię uśmiechu, trudności z odgryzaniem – tym większa szansa, że leczenie będzie krótsze, mniej inwazyjne i bardziej komfortowe.

Twoja uważność, gotowość do zadawania pytań specjalistom i konsekwencja w codziennych nawykach dziecka potrafią realnie zmienić jego przyszły uśmiech. A wraz z nim – sposób oddychania, jedzenia, mówienia i to, jak będzie się czuło we własnym ciele, kiedy dorośnie.


Podziel się

Komentarze

Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Imprezy


Pozostałe wiadomości