Wiadomości

Miasto odpowiada na petycję w sprawie ronda Santockiego. Świateł nikt nie wyłączy

12 stycznia 2026, 22:24, Marcin Kluwak
fot. Damian Pyta
Petycja w sprawie wyłączenia sygnalizacji świetlnej na rondzie Santockim nie przyniesie oczekiwanego przez część kierowców efektu. Urząd Miasta Gorzowa w oficjalnej odpowiedzi jednoznacznie stwierdza, że nie ma projektu likwidacji świateł i takie rozwiązanie nie jest brane pod uwagę. Jednocześnie magistrat przyznaje, że problem korków jest znany, a wprowadzone korekty przyniosły jedynie ograniczoną poprawę.

Sprawa, która od miesięcy budzi emocje wśród mieszkańców, doczekała się formalnego rozstrzygnięcia.

Petycja z 1085 podpisami trafiła do urzędu

Petycję w sprawie całkowitego wyłączenia sygnalizacji świetlnej na rondzie Santockim złożył w październiku 2025 roku czytelnik Antoni. Pod dokumentem podpisało się 1085 mieszkańców, a urząd miał trzy miesiące na udzielenie odpowiedzi. Wcześniej temat narastał oddolnie – po ponownym uruchomieniu świateł kierowcy zaczęli zgłaszać problemy z płynnością ruchu, szczególnie na Trasie Nadwarciańskiej i moście Lubuskim.

Równolegle na gorzowianin.com opublikowana została ankieta, w której zdecydowana większość głosujących opowiedziała się za powrotem żółtego migającego światła. Pojawiły się również interpelacje radnych oraz relacje mieszkańców opisujących wielokilometrowe korki w godzinach szczytu.

Miasto: nie ma projektu wyłączenia sygnalizacji

W odpowiedzi na petycję Urząd Miasta jasno stawia sprawę. Miasto nie posiada projektu zmiany stałej organizacji ruchu polegającej na funkcjonowaniu ronda bez sygnalizacji świetlnej, a takie rozwiązanie nie było dotychczas brane pod uwagę. Jak wskazano w piśmie, sygnalizacja na rondzie Santockim została uruchomiona w 2005 roku w związku z dużą liczbą zdarzeń drogowych i od tamtej pory stanowi element stałej organizacji ruchu.

Światła były wyłączane wyłącznie czasowo – w przypadku awarii lub na potrzeby prowadzonych inwestycji drogowych. Tak było również w latach 2024–2025, gdy rondo funkcjonowało w trybie żółtego migowego.

Żółty migający był rozwiązaniem tymczasowym

Urząd przypomina, że przełączenie sygnalizacji na tryb awaryjny nastąpiło na podstawie projektu czasowej organizacji ruchu, związanego z przebudową ulicy Spichrzowej, skrzyżowania z ulicą Bolesława Chrobrego oraz mostu Staromiejskiego. Decyzja ta była oparta na rekomendacji Miejskiej Komisji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.

Jednocześnie miasto zaznacza, że w okresie działania żółtego migającego wpływały zgłoszenia dotyczące niebezpiecznych sytuacji na rondzie, problemów z przekraczaniem jezdni przez pieszych oraz trudności z wjazdem na rondo od strony ulicy Warszawskiej. Część mieszkańców miała wprost domagać się przywrócenia sygnalizacji pracującej w trybie trójbarwnym.

Przepisy i piesi jako bariera dla likwidacji świateł

W odpowiedzi na petycję magistrat powołuje się również na obowiązujące przepisy techniczno-budowlane. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Infrastruktury, przejścia dla pieszych na wlotach i wylotach ronda, gdzie droga jednokierunkowa ma więcej niż dwa pasy ruchu, powinny być objęte sygnalizacją świetlną. Wyjątek dotyczy jedynie rond turbinowych o maksymalnie dwóch pasach.

W ocenie urzędu oznacza to, że przygotowanie nowego projektu organizacji ruchu dla ronda Santockiego bez sygnalizacji byłoby mocno problematyczne.

Miasto przyznaje: korki są, zmiany dały ograniczony efekt

W piśmie do wnioskodawcy urząd odnosi się również do problemów z płynnością ruchu po ponownym włączeniu świateł. Od listopada 2025 roku służby miejskie analizowały sytuację na rondzie, w szczególności na południowym wlocie Trasy Nadwarciańskiej, gdzie tworzyły się największe kolejki.

Analizy dotyczyły pracy sterownika, detekcji pojazdów, długości sygnałów, zachowań kierowców oraz warunków ruchu. Odbyły się także spotkania robocze z policją i firmami zajmującymi się programowaniem sygnalizacji.

Jedną z wprowadzonych korekt było wydłużenie zielonego światła do 45 sekund w godzinach szczytu, przy maksymalnym cyklu 100 sekund. Miasto wprost przyznaje jednak, że ta zmiana tylko w niewielkim stopniu skróciła kolejki pojazdów.

Przestarzały sterownik i doraźne działania

Wcześniej, w odpowiedziach na interpelacje radnych, miasto informowało, że sterownik sygnalizacji na rondzie Santockim pochodzi z 2005 roku i ma bardzo ograniczone możliwości. Brak zdalnego sterowania oraz konieczność angażowania producenta i opracowywania nowej dokumentacji sprawiają, że zakres możliwych korekt jest niewielki.

W ramach dostępnych narzędzi pod koniec grudnia wprowadzono zmiany w oznakowaniu pionowym i poziomym, w tym nowe linie i strzałki na jezdni oraz dodatkowy pas ruchu na zjeździe z mostu Lubuskiego w kierunku ulicy Podmiejskiej. Celem było poprawienie bezpieczeństwa i ograniczenie korków w najbardziej obciążonej części skrzyżowania.

Co dalej ze światłami na rondzie Santockim?

Miasto zaznacza, że ze względu na okres poświąteczny oraz trudne warunki zimowe, na razie trudno ocenić skuteczność wprowadzonych zmian. Analizy mają być kontynuowane po 15 stycznia 2026 roku.

W odpowiedzi na petycję urząd nie wyklucza dalszych korekt w pracy sygnalizacji w 2026 roku, ale podkreśla, że będą one dotyczyć wyłącznie sposobu działania świateł. Wyłączenie sygnalizacji świetlnej na rondzie Santockim nie jest planowane.

Widzisz coś nietypowego albo masz sprawę z Gorzowa? Napisz, jak Ci wygodnie - Messenger, WhatsApp albo formularz. Sprawdzimy. Możesz zostać anonimowy
Marcin Kluwak

Marcin Kluwak

marcin.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

Elvis
Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości