Wiadomości

Mróz zabija po cichu. Dlatego policjanci od tygodni zaglądają w te same miejsca

9 stycznia 2026, 11:08, Marcin Kluwak
Źródło: KMP w Gorzowie
Gdy nocą temperatura spada poniżej zera, wystarczy kilka godzin na dworze, by doszło do wychłodzenia organizmu. Dla osób bez dachu nad głową to realne zagrożenie życia. Dlatego od wielu tygodni policjanci w Gorzowie regularnie sprawdzają miejsca, w których przebywają bezdomni. Teraz, przy silnych mrozach, te kontrole mają szczególne znaczenie.

Znane miejsca, te same twarze

Dzielnicowi dobrze znają swoje rejony. Wiedzą, gdzie zimą pojawiają się osoby, które próbują przetrwać w pustostanach, altanach, piwnicach czy na klatkach schodowych. To nie są przypadkowe wizyty. Funkcjonariusze wracają w te same miejsca, często spotykając te same osoby, z którymi rozmawiali już wcześniej.

W ostatnich dniach do działań włączają się także policjanci prewencji. Wspólnie z pracownikami Gorzowskiego Centrum Pomocy Rodzinie sprawdzają, czy ktoś nie potrzebuje pilnej pomocy. Informują o noclegowniach, o możliwości zjedzenia ciepłego posiłku, o miejscach, gdzie można się ogrzać choćby na kilka godzin.

Pomoc, której często nikt nie chce

Grzegorz Jaroszewicz

„W takich warunkach każdy sygnał może uratować życie.”
„Jeżeli ktoś widzi osobę śpiącą na ławce, leżącą na ziemi albo mającą wyraźne problemy z poruszaniem się, powinien reagować. Lepiej zgłosić taką sytuację niepotrzebnie, niż przejść obojętnie i dopuścić do tragedii.”
– nadkom. Grzegorz Jaroszewicz, Komenda Miejska Policji w Gorzowie Wlkp.

Najtrudniejsza część tych interwencji zaczyna się wtedy, gdy pada pytanie o pomoc. Wielu bezdomnych odpowiada, że nie jest nią zainteresowanych. Przekonują, że radzą sobie sami, że mają swoje sposoby na zimę. Zdarza się, że rozmowy ciągną się latami i nie przynoszą żadnej zmiany.

Są też sytuacje trudniejsze. Niektórzy reagują nerwowo, czasem agresywnie, zarówno wobec pracowników socjalnych, jak i policjantów. Mimo to służby wracają. Chodzi o to, by nawet osoby, które dziś odmawiają wsparcia, wiedziały, gdzie mogą się zgłosić, gdy sytuacja stanie się naprawdę niebezpieczna.

Liczy się każda reakcja

Zimą odpowiedzialność nie leży wyłącznie po stronie służb. W takich warunkach każdy sygnał może uratować życie. Osoba śpiąca na ławce, leżąca na ziemi, mająca wyraźne problemy z poruszaniem się czy kontaktowaniem się z otoczeniem, to znak, że nie można przejść obojętnie.

Fotoreportaż


Marcin Kluwak

Marcin Kluwak

marcin.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

Elvis
Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości