Prokurator Okręgowy w Gorzowie skierował do Sądu Okręgowego w Gorzowie akt oskarżenia przeciwko 14 osobom, którym zarzucono udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Wśród oskarżonych są bracia Kacper Sz. i Paweł Sz., a także Piotr K., Grzegorz S., Artur M., Mariusz C., Mariusz K., Adrian C., Kamil Ł., Łukasz W., Dawid P., Grzegorz G., Piotr S. i Marek Z.
Według ustaleń prokuratury oskarżeni działali w latach 2013-2021. Mieli stworzyć zorganizowaną grupę przestępczą, której celem były kradzieże towarów o dużej wartości przewożonych w naczepach samochodów ciężarowych.
Prokurator zarzucił im łącznie 54 przypadki kradzieży z włamaniem do naczep TIR-ów. Łączna wartość skradzionych ładunków przekroczyła dziewięć milionów złotych. Jak podkreśla prokuratura, dla członków grupy nie były to pojedyncze akcje, ale stałe źródło dochodu.
Z ustaleń śledztwa wynika, że przestępstwa były popełniane poza granicami Polski, głównie na terenie Niemiec, Czech i Austrii. Oskarżeni działali w różnych konfiguracjach osobowych, ale zawsze według podobnego schematu i przy ścisłym podziale ról.
Po dokonaniu kradzieży skradziony towar był przewożony do Polski, gdzie trafiał do dalszej odsprzedaży.
Mechanizm działania był prosty, ale skuteczny. - Najpierw sprawcy typowali zaparkowany pojazd ciężarowy. Następnie nacinali plandekę naczepy i sprawdzali, co znajduje się w środku. Jeśli ładunek był wartościowy, przystępowali do kradzieży - komentuje prokurator Mariola Wojciechowska-Grześkowiak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gorzowie.
Lista skradzionych towarów jest długa i pokazuje skalę działalności grupy. Z naczep znikały między innymi opony znanych marek Continental, Hankook, Michelin i Pirelli, a także buty Adidas, Nike i Lloyd, markowa odzież, klocki Lego, kosmetyki, rowery elektryczne, sprzęt AGD, podzespoły samochodowe oraz elektronarzędzia.
- Skradzione przedmioty sprawcy sprzedawali kooperującym z nimi paserom - dodaje prokurator Mariola Wojciechowska-Grześkowiak.
W trakcie śledztwa prokuratura zgromadziła materiał dowodowy, który pozwolił na wyłączenie do odrębnych postępowań wątków dotyczących paserów. Śledczy podkreślają, że ich rola była kluczowa.
Bez osób zajmujących się dalszą sprzedażą skradzionego towaru, funkcjonowanie takich grup jest znacznie utrudnione. Dlatego odpowiedzialność karna ma objąć nie tylko samych złodziei, ale również tych, którzy pomagali w zbywaniu łupów.
Spośród czternastu oskarżonych dziesięciu było już wcześniej karanych sądownie, w tym część w warunkach tzw. recydywy. Tylko cztery osoby nie miały wcześniejszych wyroków.
Za udział w zorganizowanej grupie przestępczej oskarżonym grozi kara od 6 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Znacznie surowsze kary przewidziane są za kradzieże z włamaniem, gdzie zagrożenie wynosi od roku i miesiąca do nawet 15 lat więzienia.