Spór toczył się głównie wokół Radosława Maciejewicza, brata atakującego GTPS Pawła. Kandydat pojechał nawet oglądać siatkarzy podczas ostatniego fatalnego pojedynku w Pile. Ostatecznie zarząd nie zdecydował się oddać zespołu pod opiekę byłego zawodnika biało-niebieskich.
- Radka cały czas bierzemy pod uwagę, ale chcemy poszukać kogoś z większym doświadczeniem i lepszym warsztatem - informuje wiceprezes Krzysztof Śmigiel. Maciejewicz siatkówkę zna tylko z parkietu, na ławce trenerskiej nigdy nie zasiadał.
Początkowo zarząd szukał szkoleniowca z regionu, ale plan nie wypalił. - Będziemy obserwować trenerów z zewnątrz - mówi Śmigiel. - Jedna z agencji marketingowych wysłała do nas listę z trzydziestoma potencjalnymi kandydatami. Są na niej nazwiska duże i małe - dodaje.
W kolejny poniedziałek 28 listopada działacze gorzowskiego klubu ponownie zbiorą się z myślą o wyborze zastępcy Andrzeja Stanulewicza, który opuścił zespół z przyczyn zdrowotnych. Do tego czasu z siatkarzami trenuje nominalnie drugi szkoleniowiec Krzysztof Kocik. Sobotnie spotkanie z BBTS Bielsko-Biała będzie jego trzeci meczem w roli głównego trenera.
Magdalena Gajek