Wiadomości

„Stąd się częściej wyjeżdża niż tu wjeżdża”. Tak Gorzów komentują młodzi

7 września 2025, 12:55, Marcin Kluwak
Źródło: @wrumyt
Gorzów to miasto, które „leży na siedmiu wzgórzach. No dobra, może na trzech. A może na jednym”. Miasto z rondem UFO, schodami do nikąd, punktem widokowym, którego nie da się zwiedzić, i kultową bułką z pieczarkami, którą zjada się z błotem i kurzem. Tak Gorzów zobaczyli młodzi twórcy. I powiedzieli to głośno. Bo mogą.

Film, który nie promuje miasta. Ale trafia celniej niż niejeden folder

Najlepsze, co spotkało Gorzów, to S3 na obrzeżach” – słyszymy na początku filmu. Dalej nie jest lepiej. A raczej: jest jeszcze gorzej, jeszcze śmieszniej i jeszcze bardziej celnie. Młodzi youtuberzy przyjechali do Gorzowa, nagrali 7-minutowy materiał i pokazali miasto takim, jakim je widzą. Bez znajomości kontekstu. Bez lojalności wobec mieszkańców. Bez filtra.

Film nosi tytuł Największe ABSURDY w GORZOWIE i opowiada o mieście tak, jakby Gorzów był scenografią do czarnej komedii. Jest to trochę vlog, trochę roast, trochę katalog dziwactw urbanistycznych.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

Dominanta, czyli UFO, jeż, Tekla, Pająk albo...

„Na pewno ma więcej nazw niż zastosowań” – mówią o słynnej rzeźbie na rondzie. I dodają: „W 2007 roku została wybrana Makabryłą, czyli najbrzydszą budowlą wybudowaną w 2006 roku. A dzisiaj niby uchodzi za symbol nowego milenium. Tylko nie wiem z której strony”.

Przy okazji rzucają kolejną perełkę: „Pod spodem znajdują się tabliczki, żebyś wiedział, w którym kierunku i jak daleko należy spadać, żeby znaleźć się w lepszym miejscu na Ziemi”.

Punkt widokowy, którego nie zobaczysz

Wieża widokowa? W teorii. „Przeznaczenie tego budynku – bo teoretycznie jest to punkt widokowy – tylko taki, który przez praktycznie cały rok jest zamknięty”. W maju może otwarty, ale pewnie nie. A jeśli chcesz wejść – „to musisz lecieć dookoła”. Dosłownie.

Obok? Schody. „Schody, które faktycznie są do nikąd, bo od 23 lat są zamknięte.” I dodają: „Pewnie będą się budować dłużej niż budynek z GTA V”.

Studnia czarownic. Ale bez wody. Za to z gołębiem

Jedno z najbardziej absurdalnych miejsc? „Studnia czarownic” – pomnik upamiętniający kobiety spalone na stosie. „Istnieje też legenda, która mówi, że jeśli będziemy długo wpatrywać się w wodę tej studni, to zobaczymy twarzy trzech śmiejących się kobiet. Tylko… tu nie ma wody. Ale jest gołąb, weź go pokaż”.

Bułka z pieczarkami 

Jedyny punkt programu, który autorzy chwalą. Trochę. „Bułka z pieczarkami to taki gorzowski kebab przed kebabem – czyli tanio, treściwie”. 

Osiedle Europejskie bez Warszawy

„Każda ulica nosi nazwę jakiejś europejskiej stolicy. Brukselska, Madrycka, Londyńska. Szkoda tylko, że nasza polska stolica – ulica Warszawska – znajduje się jakieś 6 kilometrów stąd”. No ale przecież nazwy ulic w Gorzowie zmieniano już z różnych powodów. „Dekomunizacja czy inna dekapitacja”.

A na koniec? Janusz w klapkach, który rozumie wszystko

„Janusz siedzi na bulwarze, czyli w sumie jedynym żywym miejscu w Gorzowie. No ale tylko w weekendy, tylko wieczorem i tylko dlatego, że wolno tu pić”. Symbol miasta. „Siedzi sobie w klapeczkach, ma wywalone. No i tak trzeba jakoś żyć”.

Komentarze? W sam raz na pocztówkę

Pod filmem pojawiło się zaledwie 30 parę komentarzy. Ale niemal każdy z nich to punkt w dyskusji o tym, jak Gorzów wygląda z zewnątrz.

– „Piękne miasto. Na pewno moja noga tam nigdy nie postanie”
– „Więcej vlogów z Gorzowa, żebym nie musiał nigdy tam przyjeżdżać”
– „To w sumie gorzej niż w Zielonej Górze :/”
– „Największy. Absurd. Gorzowa. To. Kolej.”

Czy film krzywdzi miasto? Nie bardziej niż milczenie

Autorzy nie szukają taniej sensacji. Po prostu pokazują Gorzów tak, jak go zobaczyli. A że wygląda jak zbiór niedokończonych pomysłów i estetycznych konfliktów – to już nie ich wina.

I może właśnie dlatego ten film, choć ma niewielki zasięg, powinien obejrzeć każdy, kto decyduje o tym mieście.

Bo czasem trzeba posłuchać ludzi, którzy nie mają żadnych zobowiązań. Którzy po prostu przyjechali, rozejrzeli się i zapytali: „Co tu się, kurczę, wydarzyło?”

Marcin Kluwak

Marcin Kluwak

marcin.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Vmedia

Imprezy


Pozostałe wiadomości