Jak w kalejdoskopie zmienia się sytuacja personalna w GTPS. W środę zarząd podjął decyzję, że szuka nowego szkoleniowca. Od czwartku Marcin Lubiejewski stanie się zawodnikiem biało-niebieskich.
Andrzej Stanulewicz na zwolnieniu lekarskim przebywa do poniedziałku 21 listopada. Potem ponownie idzie do szpitala i nie wiadomo, kiedy wróci. - Leczenie trenera może potrwać nawet kilka miesięcy. Krzysztof Kocik świetnie gra w tym sezonie, a jednoczesne prowadzenie zespołu go rozprasza - wyjaśnia wiceprezes Zenon Michałowski. - Rozmawialiśmy ze Stanulewiczem, który przyznał, że zespołowi potrzebny jest pierwszy trener - dodaje. GTPS nie ma jeszcze nikogo na celowniku.
Dobre wiadomości dotyczą Marcina Lubiejewskiego. - Prezes Siatkarza dostarczy w czwartek do Polskiego Związku Piłki Siatkowej certyfikat, na podstawie którego Marcin zagra w meczu z Jokerem - mówi Michałowski. Zawodnik w jednym spotkaniu może wystąpić na podstawie przefaksowanych dokumentów. Oryginały dotrą natomiast do Gorzowa przed pojedynkiem z BBTS.
W środę dla radia RMG 95,6 FM Lubiejewski mówił o negatywnym stosunku klubu z Wielunia do jego gry w GTPS. - Marcin również mi o tym wspomniał. My jako włodarze załatwiliśmy sprawę kulturalnie i dziś znajdzie ona swoje pozytywne zakończenie - dodaje działacz.
Zarejestrowanie Lubiejewskiego kosztowało GTPS około 800 zł. Do tego dochodzi utrzymanie go i pensja dla nowego trenera. Czy gorzowian stać na taki interes? - Cały czas jesteśmy na granicy finansowej. Nie wiemy, jak bardzo wspomoże nas miasto - odpowiada Michałowski.