Wiadomości

Kurtz wygrał Grand Prix w Gorzowie. Zmarzlik drugi, Thomsen odpada w barażu

21 czerwca 2025, 21:38, Marcin Kluwak
fot. TTV
GORZÓW 24H
Trzymamy rękę na pulsie. Włącz Gorzowianin FM i wiesz pierwszy, czym żyje miasto.
Włącz Gorzowianin FM
Australijczyk Brady Kurtz wygrał rundę Grand Prix w Gorzowie, ale dla kibiców Stali Gorzów był to wieczór pełen skrajnych emocji. Tysiące fanów na stadionie im. Edwarda Jancarza z niepokojem obserwowało dramatyczny upadek Martina Vaculika. Z dobrej strony pokazał się za to Anders Thomsen, który awansował do półfinału.
Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Dramat Martina Vaculika. Lider Stali odwieziony do szpitala

Najważniejsze dla gorzowskich kibiców wydarzenia rozegrały się w ósmym biegu. To wtedy na tor upadł lider Stali, Martin Vaculik. Słowak po kontakcie z rywalem z ogromną siłą uderzył w dmuchaną bandę. Na torze natychmiast pojawiła się karetka.

Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Chwile grozy trwały kilka minut. Ostatecznie Vaculik w asyście medyków został zabrany do szpitala z podejrzeniem urazu uda. Dla jednego z liderów gorzowskiej drużyny był to oczywiście koniec zawodów. Teraz wszyscy w Gorzowie czekają na informacje o stanie jego zdrowia.

Thomsen walczył, Lebiediew i Paluch bez błysku

Najjaśniejszym punktem w ekipie stalowców okazał się Anders Thomsen. Duńczyk przez całe zawody prezentował się solidnie, zdobywając 6 punktów w fazie zasadniczej. Jego ambitna jazda dała mu awans do biegu barażowego, w którym zajął drugie miejsce, kończąc zawody na dobrym poziomie.

Znacznie słabiej wypadli pozostali zawodnicy jeżdzący w lidze w gorzowskiej Stali. Andrzej Lebiediew uzbierał 5 punktów, ale w żadnym z biegów nie odegrał kluczowej roli. Z kolei młody Oskar Paluch zakończył turniej z dorobkiem 3 punktów. Dla wychowanka był to z pewnością trudny i wymagający wieczór.

Co za finał! Kurtz uciekał, Zmarzlik gonił ku uciesze trybun

Choć emocje miejscowych kibiców skupiały się na stalowcach, sportowym widowiskiem wieczoru był finał. W nim, ku uciesze publiczności, wystąpił wychowanek Stali, a obecnie zawodnik Motoru Lublin, Bartosz Zmarzlik. Polak po słabym starcie rzucił się w pogoń za Australijczykiem Bradym Kurtzem.

Pogoń Zmarzlika zelektryzowała trybuny, ale Kurtz wytrzymał presję i dowiózł zwycięstwo do mety. Zmarzlik, gorąco dopingowany przez publiczność, która pamięta jego lata w Stali Gorzów, zajął drugie miejsce, a trzeci był Daniel Bewley.

Końcowa klasyfikacja Grand Prix Gorzów 2025:

Brady Kurtz 12 (2, 3, 1, 3, 3);

Bartosz Zmarzlik 13 (3, 1, 3, 3, 3);

Daniel Bewley 11 (0, 3, 3, 3, 2);

Fredrik Lindgren 12 (3, 2, 2, 3, 2);

Jason Doyle 6 (1, 0, 3, 2, w);

Anders Thomsen 6 (2, 1, w, 2, 1);

Max Fricke 8 (1, 2, 2, 2, 1);

Mikkel Michelsen 6 (1, 0, 1, 1, 3);

Jack Holder 11 (2, 2, 3, 1, 3);

Jan Kvech 9 (3, 3, d, 2, 1);

Dominik Kubera 5 (0, 3, 2, 0, 0);

Robert Lambert 5 (1, 1, 0, 1, 2);

Andrzej Lebiediew 5 (0, 2, 1, 1, 1);

Kai Huckenbeck 4 (3, 1, d, -);

Oskar Paluch 3 (0, 0, 1, 0, 2);

Bartłomiej Kowalski 2 (2, 0, 0);

Martin Vaculik 2 (2, w, -, -, -);

Kevin Małkiewicz 0 (d, d);

Marcin Kluwak

Marcin Kluwak

marcin.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

Imprezy


Pozostałe wiadomości