Wiadomości

27 milionów, 500 metrów i zero robotników. co się dzieje z obwodnicą Gorzowa?

9 czerwca 2025, 09:54, Marcin Kluwak
Miała być wiosna, potem maj. Teraz nowym terminem jest lipiec. Budowa północnej obwodnicy Gorzowa kolejny raz została opóźniona. Zamiast koparek są mapy, papierologia i nerwy. Prezes Gorzowskich Inwestycji Miejskich nie ukrywa: jesteśmy bardzo zaniepokojeni. Mieszkańcy pytają: ile jeszcze można czekać?
Gorzowianin FM
Wkrótce

Kiedy ruszy budowa? Znowu nie teraz

Jeszcze kilka miesięcy temu urzędnicy zapowiadali, że pierwsze prace na trasie średnicowej, nazwanej potocznie północną obwodnicą Gorzowa rozpoczną się w maju 2025 roku. Dziś już wiadomo, że to się nie wydarzyło.

W radiowej rozmowie prezes Gorzowskich Inwestycji Miejskich, Agnieszka Surmacz, przyznała wprost, że wszystko znowu się przesunęło. Powód? Zmiana przebiegu linii brzegowej rzeki Kłodawki i konieczność aktualizacji dokumentacji geodezyjnej.

Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

– W połowie maja złożyliśmy wniosek o decyzję ZRID. Opóźnienie wynika z tego, że Ministerstwo wydało ostateczną decyzję w sprawie linii brzegowej rzeki Kłodawki. Geodezja musiała zaktualizować mapy. To nas zatrzymało – wyjaśniła prezes Surmacz na antenie Radia Gorzów.

Zamiast drogi – mapy i formalności

Chodzi o to, że linia brzegowa rzeki Kłodawki uległa zmianie w stosunku do danych z zasobu geodezyjnego. W lutym 2025 roku miasto otrzymało nowe decyzje administracyjne dotyczące przebiegu Kłodawki i sąsiedniej Srebrnej. To spowodowało konieczność przerysowania projektu i ponownego pozyskania map do celów projektowych.

Z tego powodu wniosek o decyzję ZRID, czyli formalne pozwolenie na rozpoczęcie budowy, został złożony z opóźnieniem. Teraz wszystko zależy od tempa pracy urzędników.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

– Zakładamy, że jeśli decyzja zostanie wydana do końca czerwca, to w połowie lipca rozpoczną się roboty – powiedziała Agnieszka Surmacz.

Co miało być zrobione już dawno

Umowa z firmą Budimex została podpisana w czerwcu 2023 roku. Wykonawca ma wybudować pierwszy odcinek północnej obwodnicy Gorzowa o długości 500 metrów. Zakres robót jest spory, mimo że odcinek krótki.

W planach są między innymi:

  • przebudowa ronda Barlineckiego i włączenie do niego nowego odcinka drogi
  • budowa ronda na skrzyżowaniu ul. Kazimierza Wielkiego i Owocowej
  • budowa przepustu przez Kłodawkę o długości około 75 metrów
  • przebudowa skrzyżowania ul. Kazimierza Wielkiego z ul. Kuratowskiej – będzie wyniesione
  • przebudowa ulic Owocowej i Kazimierza Wielkiego
  • zatoki autobusowe, perony, chodniki i ścieżki rowerowe
  • odwodnienie i zbiornik retencyjny do gromadzenia wód deszczowych
  • nowe oświetlenie i połączenie kanalizacji deszczowej z Kłodawką
  • budowa kanału technologicznego
  • rozbiórka kolidujących budynków, ogrodzeń i nawierzchni
  • usunięcie drzew i krzewów kolidujących z inwestycją
  • skwer przy skrzyżowaniu Kazimierza Wielkiego i Kuratowskiej

Za wszystko miasto zapłaci blisko 27 milionów złotych.

Nowy termin: koniec 2026. Ale czy realny?

Zgodnie z pierwotną umową inwestycja miała być gotowa w 25 miesięcy, czyli w lipcu 2025 roku. 

Miasto zapowiada, że realnym terminem zakończenia robót jest przełom 2026 roku. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z obecnym planem, a wykonawca wejdzie na plac budowy w lipcu 2025 roku, to pierwszym odcinkiem obwodnicy pojedziemy pod koniec przyszłego roku.

Mieszkańcy mają dość przeciągania

To nie jest pierwsze przesunięcie terminu. Jeszcze w 2024 roku urzędnicy zapowiadali, że prace ruszą jesienią. Później mówiono o maju 2025. Teraz nową datą jest lipiec. Mieszkańcy mają coraz mniej cierpliwości.

Na razie nic nie wskazuje na to, by w najbliższych dniach na budowie pojawiły się koparki.

ZRID – o co w tym chodzi?

ZRID to skrót od „Zezwolenie na Realizację Inwestycji Drogowej”. W praktyce to taki specjalny papierek, bez którego nie można ruszyć z budową drogi. Dzięki tej decyzji miasto może też przejąć działki potrzebne pod inwestycję, nawet jeśli niektóre grunty są prywatne.

Bez ZRID-u nie da się zacząć żadnych robót – choćby projekt był gotowy, a pieniądze czekały. Właśnie przez brak tej decyzji budowa północnej obwodnicy Gorzowa wciąż się opóźnia.

Ankieta

Czy wierzysz, że budowa północnej obwodnicy Gorzowa ruszy w lipcu?

Marcin Kluwak

Marcin Kluwak

marcin.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

KAMERA LIVE: GORZÓW NA ŻYWO
Elvis

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości