Wiadomości

„Nie ma miejsca w domu dziecka, więc zostaje w piekle”. Powiat gorzowski próbuje to zmienić

8 kwietnia 2025, 16:27, Marcin Kluwak
Sąd wydaje wyrok o odebraniu dziecka z domu pełnego przemocy. Ale nie ma gdzie go umieścić. Nie ma wolnej rodziny zastępczej, nie ma miejsca w domu dziecka. Taki jest dziś system. Powiat gorzowski to jeden z niewielu samorządów w Polsce, który nie ma zaległych wyroków. Ale urzędnicy wiedzą, że to może się zmienić z dnia na dzień. Dlatego działają już teraz.

Nie ma komu przyjąć dziecka. Kryzys narasta

W całym kraju brakuje rodzin zastępczych. Domy dziecka są przepełnione, a sądy coraz częściej mają związane ręce – wydają wyroki, które nie mogą zostać wykonane, bo po prostu nie ma dokąd przenieść dziecka. To oznacza, że dzieci, które powinny być zabrane z rodzin z przemocą, zostają tam dłużej, bo system nie ma dla nich alternatywy.

Każdy taki przypadek to czyjeś cierpienie. To nie jest tylko statystyka. Za każdym niezrealizowanym wyrokiem stoi dramat młodego człowieka – mówił starosta Krzysztof Karwatowicz na antenie Radia Gorzów.

W powiecie gorzowskim wszystkie wyroki wykonane

To, co wyróżnia powiat gorzowski, to fakt, że – jak mówi starosta – nie ma tu ani jednego niezrealizowanego wyroku sądu rodzinnego dotyczącego pieczy zastępczej. To sytuacja rzadko spotykana w skali kraju. Ale nikt nie osiada na laurach.

– Nie chcemy czekać, aż kryzys przyjdzie do nas. Chcemy go wyprzedzić – zaznacza Karwatowicz.

Wyższe stawki dla rodzin zastępczych. Powiat płaci więcej niż musi

Powiat gorzowski właśnie zdecydował o podniesieniu stawek, jakie wypłaca rodzinom zastępczym i rodzinnym domom dziecka. Co ważne – stawki te są wyższe niż krajowe minima. Samorząd chce w ten sposób zadbać o te rodziny, które już istnieją, ale też zachęcić nowe osoby, by zdecydowały się podjąć tę trudną, ale potrzebną rolę.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

To świadoma decyzja. Nie chcemy, żeby rodziny się wykruszały. Chcemy, żeby pojawiały się nowe – tłumaczy starosta.

Nowelizacja ustawy? Samorządy miały głos i zostały wysłuchane

Podczas spotkania z parlamentarzystami starostowie z całego regionu przedstawili uwagi do ustawy o pieczy zastępczej. Jak poinformował Karwatowicz, 70 procent zgłoszonych uwag ma zostać uwzględnionych w nowelizacji przepisów. To pokazuje, że temat nie został zlekceważony – chociaż wciąż nie jest ani medialny, ani popularny.

– Zwykle o tym się nie mówi. Wszyscy interesują się drogami, ścieżkami rowerowymi, inwestycjami. A opieka nad dziećmi to temat, który znika w tle, mimo że jest bardzo ważny – powiedział starosta.

To nie są anonimowe dzieci. To dzieci z naszych okolic

Choć w tekście nie pojawiają się dane ani nazwiska, starosta przypomina, że te dzieci, które trafiają do pieczy zastępczej, to nie są „jakieś dzieci” z odległych miejsc. To nasi sąsiedzi, uczniowie z lokalnych szkół, dzieci z naszego powiatu.

Dlatego decyzja o lepszym finansowaniu rodzin zastępczych, o przygotowaniu się na ewentualny kryzys, to nie tylko administracja. To – jak zaznacza Karwatowicz – obowiązek wobec najmłodszych i najsłabszych.

Marcin Kluwak

Marcin Kluwak

marcin.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Imprezy


Pozostałe wiadomości