• Dziś 11°/-2°
  • Jutro /0°
Wiadomości

Martyna i Łukasz patrzą miastu prosto w oczy. Młodzi asystenci chcą zmieniać Gorzów od środka

1 kwietnia 2025, 10:59, Marcin Kluwak
Źródło: Radio Gorzów
Martyna i Łukasz to uczniowie szkół średnich, ale ich głos już dziś jest słyszany w gorzowskim ratuszu. Jako młodzieżowi asystenci przewodniczącego Rady Miasta spotykają się z uczniami, zbierają pomysły i przekazują je dalej. Ich zdaniem młodzież chce działać, ale często nie wie, jak się za to zabrać. Teraz mają szansę to zmienić.

Młodzież chce się angażować, tylko nie wie jak

Martyna Jałowska i Łukasz Górzny mają po kilkanaście lat, ale już pełnią ważną rolę – są młodzieżowymi asystentami przewodniczącego Rady Miasta Roberta Surowca. Ich zadaniem jest kontakt z rówieśnikami i przekazywanie informacji o tym, czego brakuje młodym ludziom w Gorzowie. We wtorkowy poranek byli gośćmi programu Rozmowa z Gorzowa na antenie Radia Gorzów.

Młodzież chce się angażować, tylko nie wie, jak zacząć. My możemy pomóc – mówi Martyna. Regularnie spotykają się z przewodniczącym, konsultują z nim różne tematy i przekazują mu głosy młodych gorzowian.

Spotkania w szkołach i pomysły młodzieży

Łukasz zorganizował już spotkanie z młodzieżą w IV LO. Przyszło około 80 osób. Rozmowa dotyczyła tego, czego brakuje w mieście i jakie pomysły można byłoby wdrożyć.

Padły bardzo konkretne propozycje, jak np. kino plenerowe czy powstanie Centrum Młodzieżowego – mówi Łukasz i dodaje, że jest już po rozmowie z dyrektorem biblioteki, podczas której ustalili, że właśnie tam powstanie miejsce, gdzie młodzież będzie mogła się spotykać, organizować kółka zainteresowań i rozwijać swoje pasje. Spotkania miałyby się odbywać głównie w weekendy.

Brakuje miejsc i przestrzeni do spotkań

Martyna i Łukasz przyznają, że dziś młodzież nie ma stałego miejsca, gdzie mogłaby się spotykać i działać. Często wybierają bulwary, parki albo po prostu spacerują po mniej zatłoczonych częściach miasta. – Chodzimy też na Wieprzyce, żeby posiedzieć w ciszy i spokoju – mówi Martyna.

Dla nich schody donikąd to coś ważnego

W rozmowie pojawił się też temat schodów donikąd – dziś zamkniętych, zapomnianych przez wielu dorosłych, ale nie przez młodzież. – To część historii Gorzowa. Chcielibyśmy, żeby je odnowiono i żeby znowu były dostępne – mówi Martyna. – To może być miejsce, które przyciągnie ludzi, także spoza miasta.

Wartownia była potrzebna. Nowa formuła nie przekonuje

Martyna i Łukasz mówią wprost – nowa forma wydarzenia, które ma zastąpić Wartownię, nie spełnia oczekiwań młodych. – Dla wielu osób to po prostu rozczarowanie. Nie wiadomo, co to ma być – przyznaje Łukasz. Poprzednia edycja miała różnorodną ofertę – od jogi, przez warsztaty, po koncerty. Ich zdaniem to był model, który działał. Teraz liczą, że miasto da przestrzeń na ich pomysły – np. wspólne przejazdy rolkami, kino na świeżym powietrzu czy warsztaty artystyczne.

AJP? Mało kto wie, co tam się dzieje

Choć w Gorzowie działa Akademia im. Jakuba z Paradyża, młodzież niewiele o niej wie.

Rozmawiałam z uczniami, którzy mówili, że nawet nie wiedzą, jakie są tam kierunki – mówi Martyna. – Gdyby uczelnia miała lepszy poziom i promocję, wielu młodych mogłoby zostać w Gorzowie. Dziś wielu uczniów wybiera Poznań, Szczecin czy Warszawę, bo gorzowska uczelnia nie budzi zaufania.

Centrum Gorzowa pustoszeje

Martyna zwraca uwagę, że coraz więcej lokali w centrum jest zamkniętych. – Na Chrobrego czy Wełnianym Rynku lokale się zamykają, bo brakuje ludzi i zainteresowania – mówi. Ich zdaniem to problem, który dotyka nie tylko biznesu, ale całego miasta. Jeżeli nic się nie zmieni, młodzi nadal będą wyjeżdżać, a Gorzów będzie coraz bardziej pusty.

Młodzi liczą na darmową komunikację

Od stycznia mieszkańcy Gorzowa nie płacą za komunikację miejską. Młodzi to doceniają. – To ułatwia poruszanie się po mieście, zwłaszcza dla uczniów – mówi Łukasz. – Nie trzeba już kombinować z biletami czy chodzić pieszo, bo brakuje drobnych. To zmiana, która ich zdaniem realnie poprawi dostępność miasta – również do kultury i wydarzeń.

Co dalej?

Martyna i Łukasz chcą działać dalej. Rozmawiają z młodymi, zbierają propozycje, organizują spotkania, mają kontakt z miejskimi urzędnikami. Uważają, że młodzież zasługuje na więcej niż tylko festyny i okazjonalne imprezy.

Gorzów ma potencjał. Tylko trzeba młodych potraktować poważnie – podsumowują.


Podziel się

Komentarze

Elvis
Zobacz nową kamerę na żywo z Gorzowa

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości