Wiadomości

Czy Lubuskie ma problem z taborem kolejowym? Ponad połowa pojazdów w naprawie

6 marca 2025, 08:29, Marcin Kluwak
fot.: Beata Meler. Źródło: FB/Kolej Oczami Nastawniczego
Województwo Lubuskie ma do dyspozycji 22 pojazdy spalinowe i spalinowo-elektryczne, ale niemal połowa z nich znajduje się w naprawie lub czeka na przeglądy. Czy to oznacza, że mieszkańcy regionu mogą spodziewać się problemów z dojazdem do pracy czy szkoły? Urząd Marszałkowski nie podaje żadnych terminów napraw, bo odpowiedzialność za tabor spoczywa na Polregio.

Z 22 pojazdów aż 12 jest niesprawnych

Lubuski tabor kolejowy składa się z 22 pojazdów, które obsługują połączenia w całym regionie. W teorii to całkiem niezła liczba, ale w praktyce sytuacja wygląda gorzej – połowa z nich jest niesprawna i wymaga naprawy lub przeglądu.

Wśród usterek pojawiają się poważne problemy, jak np. pożar instalacji w pojeździe SA105-102, awaria przekładni w SA139-003 czy naprawa po kolizji ze zwierzyną w SA139-005. Jeden z pojazdów, SA139-004, został uszkodzony przez pracownika Polregio. Nie brakuje też bardziej standardowych napraw, jak wymiana kół czy problemy z układem hamulcowym. Najbardziej niepokojące jest jednak to, że województwo nie jest w stanie podać terminów zakończenia tych napraw. Wszystko zależy od Polregio, które odpowiada za utrzymanie pociągów.

Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Czy Lubuskie ma wystarczającą liczbę sprawnych pociągów?

Każdego dnia roboczego do obsługi połączeń kolejowych w województwie potrzeba 17 pojazdów, a w dni wolne – 12. Oznacza to, że jeśli kolejne pojazdy ulegną awarii, może zabraknąć pociągów do obsługi wszystkich tras. Lubuski Zakład Polregio SA posiada co prawda dodatkowe cztery pojazdy serii SA139 i jeden SA137, ale to wciąż nie daje pełnej pewności, że wszystkie kursy będą realizowane zgodnie z planem. Wystarczy dłuższa naprawa któregoś z kluczowych pojazdów, by pasażerowie stanęli przed problemem opóźnień lub odwołanych kursów.

To nie pierwszy raz, kiedy Gorzów zostaje na bocznym torze

Problemy z taborem kolejowym to nie nowość dla mieszkańców Gorzowa i całego województwa lubuskiego. W lutym 2025 roku skasowano 495 pociągów. Blisko 300 połączeń nie wyruszyło na trasę wcale, a niemal 200 zatrzymało się wcześniej, nie docierając do docelowych stacji.

Szczególnie odczuli to mieszkańcy Gorzowa – pociągi do Zielonej Góry i inne kluczowe połączenia regularnie znikały z rozkładów. Najbardziej dotknięte były kursy R78563 i R78569 oraz R87564 i R87570, które na trasie Gorzów – Zielona Góra nie pojawiły się aż 18 razy. Rekord padł 3 lutego – wtedy w całym województwie odwołano aż 63 pociągi. Kolejny kryzys nastąpił 13 lutego, kiedy z powodu awarii na stacji w Rzepinie z rozkładu wypadło 47 połączeń.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

Owszem, zdarzyło się kilka dni, kiedy pociągi kursowały bez większych zakłóceń. Dwie kolejne niedziele w lutym upłynęły bez ani jednego odwołanego kursu. Ale to wyjątek, który tylko podkreśla, jak zła jest sytuacja przez resztę miesiąca. Kilka dni normalnego funkcjonowania kolei nie jest powodem do optymizmu – mieszkańcy Gorzowa potrzebują stabilnych, regularnych połączeń przez cały rok, a nie przypadkowych „dni bez awarii”.

Marcin Kluwak

Marcin Kluwak

marcin.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

Imprezy


Pozostałe wiadomości