Międzyrzeczanie w ostatniej kolejce przegrali w derbowym pojedynku z Olimpią Sulęcin 1:3. Bohaterem meczu był Marcin Kaptur. - Ten zawodnik nas wykończył swoimi atakami - ocenia Szulikowski.
Orzeł żadnego ligowego oczka nie zdobył i w Sulęcinie wypadł blado. Podopieczni Pawła Raczyńskiego we wszystkich przegranych setach gorsi byli tylko o dwa punkty, ale zawodnicy nie mają się z czego cieszyc.
- Przegrywaliśmy przez cały czas trwania trzech wygranych przez Olimpię setów. Budziliśmy się dopiero w końcówkach - komentuje Mariusz Szulikowski, przyjmujący drużyny. - Tylko w trzeciej partii uzyskaliśmy stabilną przewagę i dominowaliśmy od początku do końca - dodaje.
Bohaterem meczu w Sulęcinie był Marcin Kaptur. - Ten zawodnik nas wykończył swoimi atakami - ocenia Szulikowski. Orzeł poza obroną, miał również problemy z własnym skutecznym atakiem w pierwszej akcji i w kontratakach. - Graliśmy praktycznie tylko środkiem i lewym skrzydłem - kończy siatkarz.
Orzeł: Szulikowski, Jakubczak, Malinowski, Haładus, Szala, Ł. Kaczorek, Barański (libero) oraz Czyż, Olejniczak, Wanat, Sroga, M. Kaczorek.
29 października Orzeł wróci do własnej hali i zagra z Morzem Bałtyk Szczecin. Tabela zdecydowanie faworyzuje szczecinian, którzy są aktualnie liderem klasyfikacji. Pomorzanie nie przegrali w tym sezonie jeszcze żadnego pojedynku.