Taką właśnie sytuację zaobserwował jeden z naszych czytelników na tyłach "Lidla" przy ulicy Walczaka w Gorzowie. Całe zdarzenie, które zostało nagrane przez naszego czytelnika, miało miejsce na terenie byłego Stilonu, przy ulicy Przędzalniczej.
Na nagraniu, umieszczonym w jednej z grup na portalu społecznościowym, widać, jak mężczyzna z bagażnika zaparkowanego na poboczu samochodu marki Dacia wyrzuca worki ze śmieciami. Na filmie zarejestrowano tylko dwa worki, ale zapewne było ich więcej. Wszystkie przewożone były w bagażniku.
Okazuje się, że miejsce, w którym wyrzucane były śmieci przez - jak to nazwał nasz czytelnik - "Pana z wydatnym brzuszkiem", stało się już prawdziwym składowiskiem odpadów. Oprócz gałęzi i różnego rodzaju desek, w tym miejscu znaleźliśmy worki z kablami, a dokładniej z pozostałościami po kablach, połamane drzwi łazienkowe, a nawet zderzak od samochodu.
Miejsce to od niedawna jest ogólnodostępne. Jeszcze kilka miesięcy temu wjazd na teren byłego Stilonu był teoretycznie nadzorowany – od strony ulicy Chemicznej był szlaban, ale nikt od dawna nie sprawdzał, kto i po co wjeżdża na teren. Teraz szlaban zlikwidowano i, jak widać na poniższym filmie, teren stał się popularny wśród tych, którzy chcą pozbyć się odpadków.
Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.
Zdarzenie zarejestrowane przez naszego czytelnika miało miejsce w niedzielne popołudnie, o godzinie 15:34. Niestety, na nagraniu nie widać tablic rejestracyjnych, z filmu można jednak odczytać, że Dacia miała początkowe litery FG, co wskazuje, że jest to mieszkaniec naszego miasta.
Pozostawienie odpadów w niedozwolonych miejscach jest ścigane przez Policję i podlega karze grzywny z art. 75 Kodeksu Wykroczeń do 500 złotych.
Odpowiednie organy samorządowe, czyli np. Straż Miejska lub Policja mogą zwrócić się do sądu w celu nałożenia kary na osobę zaśmiecającą. Grzywnę taką wymierza się w wysokości do 5 tys. złotych. Jeżeli osoba ukarana nie zapłaci grzywny, można tę karę zamienić na pracę społeczną, a w przypadku odmowy na karę aresztu do 30 dni. Sprawca ponosi również wszelkie koszty związane z usunięciem pozostawionych zanieczyszczeń.
Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo